16
Odmienna koncepcja odbioru zawarta jest w eseju "Postacie psychopatyczne na scenie" z 1906 roku. Freud stawia pytanie, w jaki sposób rozumienie przez widownie materiału poddanego represji oddziaływuje na jej reakcje. Widz teatralny, znajdujący się w sytuacji bliskiej sytuacji dziecka pragnącego gry i zabawy, chce posiąść świat, stanąć "w świetle reflektorów", pragnie być bohaterem. Jest jednak obarczony dużą porcją samowiedzy:
"wie dobrze, że jego czynny udział w bohaterstwie nie byłby możliwy bez bólu, cierpienia i ciężkich obaw, które prawie niweczą rozkosz; wie także, że ma tylko jedno życie, i niewykluczone, że w jednej z takich walk zostałby pokonany przez przeciwności. Stąd jego rozkosz ma swe źródło w iluzji, to jest w złagodzeniu cierpienia płynącym z pewności, że, po pierwsze, to ktoś inny tam na scenie działa i cierpi, a po drugie, jest to jednak tylko gra, z której nie może wyniknąć żadna szkoda dla osobistego bezpieczeństwa wi-dza".25
Tak więc, na przykład, tematem dramatu powinny być wszelkiego rodzaju cierpienia: poprzez nie dramat obiecuje widzowi przyjemność - nie mogą to być jednak cierpienia fizyczne, wszak człowiek chory cieleśnie nie może być bohaterem, z którym skłonni bylibyśmy się utożsamić. Widz świadomy musi ulec przemianie w obliczu dramatu współczesnego o charakterze psy-chopatologi cznym:
"(...) kiedy konflikt, w którym uczestniczymy i z którego czerpać mamy przyjemność, przestaje być konfliktem między dwoma w równym stopniu świadomymi impulsami i przekształca się w konflikt między dwoma źródłami cierpienia: jednym świadomym, a drugim - wypartym. Tu także rozkosz jest możliwa - ale pod warunkiem, że widz również będzie neuroty-kiem ".
O ile w eseju "Pisarz a fantazjowanie" Freud wyznaczył czytelnikowi rolę służebną wobec wytworów artysty, to w tym drugim przesuwa punkt ciężkości: sugeruje, że realizowane powinny być pragnienia odbiorcy, a nie autora. Strategia dramatu starożytnego (widz chce być bohaterem, nie zgadzając się jednak