ROZDZIAŁ 1 PSYCHOANALIZA W BADANIACH HUMANISTYCZNYCH

Niniejsza praca stawia sobie za cel zbadanie możliwości uprawiania refleksji nad widzem filmowym z pozycji psychoanalizy Freudowskiej i Lacanowskiej.

Nie ma przesady w stwierdzeniu amerykańskiego teoretyka kina. Charlesa Altmana,1 który postawił tezą o zasadniczej zmianie w postrzeganiu problemów filmu wskutek ekspansji psychoanalizy. Dotychczasowe myślenie nad filmem wyczerpywało się bowiem w dwóch modelach - metaforach ekranu filmowego. Dla przedstawicieli teorii formalistycznych najistotniejszą funkcję pełniła rama ekranu: jej granice nadają kształty pojawiającym się na niej obrazom. Dlatego Rudolf Arnheim dostrzega, że motorem rozwoju filmu jako sztuki są różnice między obrazem ekranowym i rzeczywistym oraz ułomności aparatury widoczne w akcie rejestrowania "tego, co przed obiektywem".

Dla przedstawicieli realistycznych teorii ekran był oknem na świat: oknem, z którego widok zadowala odwieczne ludzkie pragnienie zatrzymania upływu czasu i mumifikuje minione przeżycia. Samo medium filmowe było indyferentne i ukazywało w niezafałszowany sposób prawdziwy potok życia. Psychoanalityczna refleksja proponuje zasadniczą zmianę i przesunięcie akcentów: biały ekran, na który rzutowane są smugi światła nie jest już oknem ani ramą - staje się zwierciadłem. Stosunki wiążące kino z rzeczywistością i ze sztuką spychane są na dalsze plany: jedynym aspektem wartym zastanowienia staje się zagadnienie stosunku kina do widza i widza do kina.

Altman dostrzega, iż radykalność psychoanalitycznej koncepcji dotyczy także kwestii dźwięku - zapoznanej problematyki w dotychczasowej, obrazocentrycznej refleksji. Dźwięk odbity, dźwięk upodmiotowiony i równorzędny z obrazem składa się na czwartą metaforę - mitologicznego Echa.


Zamiarem pracy jest dokonanie krytycznej refleksji nad przyczynami niezwykłego powodzenia psychoanalitycznych koncepcji w filmoznawstwie, przedyskutowanie zarówno ich osiągnięć, jak i niebezpieczeństw nadużyć interpretacyjnych, jakie niesie ze sobą ta metoda. Opracowanie niniejsze nie próbuje jednak stworzyć monografii związków filmu i psychoanalizy ani przedstawić całościowego ujęcia problematyki psychoanalitycznego myślenia o filmie. Jednym z powodów takiej decyzji jest aktualny stan wiedzy na ten temat zarówno w światowym, jak i polskim filmoznawstwie. Nie ukazało się jak dotąd opracowanie mające na celu globalną ocenę tego kierunku: badania amerykańskie - najliczniejsze i postawione na najwyższym poziomie -znajdują się, jak się wydaje, na etapie poprzedzającym tworzenie syntetycznych opracowań (wyrażającym się w publikowaniu antologii tekstów).

Stan badań nie stanowi jednak podstawowej przyczyny zawężenia obszaru penetracji. Ważniejszą - oprócz, rzecz jasna, poruszania się po niezmiernie rozległym obszarze bez jakiejkolwiek mapy uprzednio opracowanej - jest sytuacja rodzima w tym względzie. Paradoks polega na tym, że refleksja psychoanalityczna w Polsce - wzbudzająca spore zainteresowanie wśród młodej inteligencji - toruje sobie drogę z wielkimi trudnościami, które pochodzą od przeciwników, wywodzących się z rozmaitych szkół naukowych i światopoglądowych. Psychoanaliza, wyszydzana i odsądzana od czci, atakowana przez marksistów i katolików jest na ogół rozumiana powierzchownie i płytko. Rzetelne i oryginalne opracowanie na ten temat Zofii Rosińskiej2 jest wyjątkiem potwierdzającym stan rzeczy.

Być może z tego powodu psychoanaliza filmu - najbardziej ekspansywny kierunek filmoznawstwa światowego ostatnich kilkunastu lat - w Polsce praktycznie nie istnieje. Przy czym nie chodzi jedynie o niewielką ilość publikacji, lecz raczej o brak zainteresowania, maskujący często nieumiejętnie skrywaną wrogość, a także brak sprzyjającej atmosfery wokół psychoanalizy.

Wyjściem w sensie metodologicznym z tej sytuacji staje się raczej krytyczna analiza, aniżeli formułowanie arbitralnych


Creative Commons License Prawa do treści książki "Film i psychoanaliza" posiada Wiesław Godzic. Książka jest dostępna na licencji Książka ma pełne prawa zastrzeżone i można ją wykorzystywać wyłącznie na zasadzie dozwolonego użytku..