12
wijany wfilmoznawstwie, bądź wiąże się z nim największe nadzieje poznawcze.
A. Podmiot
Niewątpliwie zasadniczy dla naszego postępowania, także dla całej współczesnej humanistyki, jest problem podmiotowości. W powszechnej i nieco wulgarnej recepcji psychoanalizy zarzucano jej podkreślanie mechanizmów oddalających refleksję podmiotową, a nawet sprzyjających radykalnemu odpodmiotowieniu refleksji. Za taki czynnik uznano instynkty, w wyniku działania których istota ludzka zbliża się bardziej do kukły we władaniu nieświadomych sił, stając się przedmiotem. Znacznie bardziej elegancki, choć równie stanowczy jest sad Leszka Kołakowskiego, będący konkluzją jego krytyki psychoanalitycznej teorii kultury:
"Sądzę jednakowoż, że wiemy, na czym polega różnica między postawą człowieka, który sam siebie traktuje jako przedmiot i postawę zdominowaną przez wolę bycia podmiotem; postawy te są istotnie różne i mogą być wartościowane; wychowanie ku jednej z nich lub raczej ku drugiej jest związane z przeświadczeniem natury quasi—teoretycznej. Doktryna, która uczy, że nie możemy być podmiotami prawdziwie, jest z tego punktu widzenia zniechęcająca - uczy zgody na to, by siebie i drugich traktować jako przedmioty właśnie. Zgoda taka jest zgodą na uśpienie cywilizacji".16
Esej Kołakowskiego nie włącza w obręb refleksji, między innymi , koncepcji podmiotu Lacana, wówczas jeszcze nie upowszechnionej , w której świetle nie da się utrzymać sądu, iż "psychoanaliza uczy, że nie możemy być podmiotami prawdziwie". Przy czym punkt niezgody polega na nieporozumieniu: współczesna psychoanaliza radykalnie odrzuca iluzję samoświadomego podmiotu kartezjańskiego, tak jak czynił to w istocie Freud, optując za dynamiczną i zmienną w czasie koncepcją podmiotu. Proponuje natomiast inne rozwiązanie, odległe od prostej negacji podmiotowej potencji jednostki ludzkiej. Twierdzi, że podmiot jest dynamiczną grą skomplikowanych napięć - co jest chyba najbliższe prawdy o jego naturze.
Także przed Lacanem dostrzegano głęboko humanistyczny, pod-