13

miotowy sens odkryci psychoanalizy. Na przykład taki: zrywając z psychologią kontemplacyjną, w centrum zainteresowania psychoanaliza stawia człowieka w świecie w świecie społecznym i jego próby przystosowania się do świata jako problemy w pełni praktyczne. Bruno Bettelheim, pisząc o znaczeniach świata baśni, formułuje następujący sąd:

"(...) psychoanaliza jest uważana za coś, co ma uczynić życie lekkim - ale nie takie były intencje jej twórcy. Celem psychoanalizy jest pomaganie człowiekowi, by mógł zyskać możność zaakceptowania problematycznej natury życia, nie dając się pokonać przez nią ani przed nią nie uciekając. Recepta Freuda brzmi, że tylko wówczas, gdy człowiek podejmie odważnie walkę, która sprawia przemożne wrażenie nie dającej żadnych szans, może on wymóc na swym istnieniu sens .

Psychoanalizę trzeba więc widzieć jako formację umysłową, w świetle której newtonowski i kartezjański porządek ukazał swe ograniczenia i jednostronność, ukazał się jako model narzucony światu przez człowieka. Freud natomiast zaproponował możliwość powrotu człowieka do jego własnej rzeczywistości duchowej. Metafora, trafnie oddająca dokonanie freudowskiego przełomu, głosząca, że "człowiek nie jest już panem we własnym domu" może sprzyjać pesymizmowi poznawczemu. Jednakże bliższe intencjom twórcy psychoanalizy byłoby widzenie tej sytuacji jako obnażenia prawdy i pokazanie dróg zmiany niepożądanego stanu.

B. Odbiór - odbiorca

Drugą składową owego horyzontu aktywnej obrony psychoanalizy, wiążąca się ściśle z wyłożoną wyżej, stanowi psychoanalityczna refleksja nad odbiorem dzieła sztuki i odbiorcą. Trzeba jasno powiedzieć, że Zygmunt Freud, lekarz klinicysta i tera-peutyk nie czuł się estetykiem, wyrażając częstokroć bezradność wobec sztuki i nie uważał-, że mógłby rozwiązać jakiekolwiek jej problemy. Autorka pracy na temat związków psychoanalizy i sztuki stwierdza dobitnie, że "psychoanaliza nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie: co to jest sztuka, co to jest wartość estetyczna".18 Freuda uwagi na temat dzieł sztuki, a szczególnie obszerne studium o Leonardo da Vincim z 1910 roku.


14

o twórczości pisarskiej z 1908 roku, o prozie Dostojewski ego z 1927 roku oraz o powieści "Gradiva" Jansena z 1907 roku spełnić miały - globalnie rzecz ujmując - cel heurystyczny i egzemplifikujący sformułowane tezy. Nie dają one także - jako całość - impulsu do ich pogłębiania i kontynuowania, chociaż w szczegółowych rozwiązaniach przynoszą interesujące myśli. Freud był świadom różnicy w dwojakim traktowaniu sztuki: jako materiału dla opracowania biografii twórcy oraz traktowania jej jako przedmiotu estetycznego. Rozpatrując aktywność Freuda na tym polu w świetle klasycznego trójkąta estetycznego (arty-sta - dzieło - odbiorcą), trzeba zauważyć, że najwięcej miejsca poświęcał artyście, mniej dziełu pojmowanemu autonomicznie, najmniej odbiorcy.19

Artysta był, według niego, utalentowanym zdrowym nerwicow-cem,20 który

"jest popychany przez silne pragnienia, chciałby zdobywać zaszczyty, władzę, bogactwo, sławę i miłość; ale brak mu środków, by osiągnąć te zaspokojenia. Dlatego odwraca się, podobnie jak inny człowiek nie zaspokojony, od rzeczywistości i przenosi całe swe zainteresowanie, także całą libido, na twory życzeniowe swojej fantazji, od których mogłaby prowadzić droga do nerwicy".21

Dzieło sztuki porównywane do marzenia sennego, nie zatrzymuje zbytnio uwagi analityka na swych autonomicznych jakoś-ćiach; jest jedynie manifestacją treści ukrytych. Natomiast odbiór polegałby, najogólniej mówiąc, na odtworzeniu zespołu mechanizmów i napięć, będących udziałem artysty, przy czym "odbiorcy niezbędna jest iluzja estetyczna, która zezwala na czy umożliwia pojawienie się pewnego rodzaju odczuć, oraz ich ponowne opracowanie przez ego odbiorcy, dzięki

22

identyfikacji z artystą".

Zdaje się ponadto, że większość badaczy podziela przekonanie Ernsta Krisa - zawarte w jego książce "Psychoanalytic Explorations in Art" - iż zjawisko odbioru jest w gruncie rzeczy mniej głębokim niż tworzenie. Jeśli artystę-pisarza można porównać do śniącego na jawie, a jego dzieła do snów na Jawie - czym byłby proces odbioru w świetle tej metafory? Freud nie dał odpowiedzi na to pytanie: istniejące sugestie zdają się


Creative Commons License Prawa do treści książki "Film i psychoanaliza" posiada Wiesław Godzic. Książka jest dostępna na licencji Książka ma pełne prawa zastrzeżone i można ją wykorzystywać wyłącznie na zasadzie dozwolonego użytku..