20
w dziele spełniać się może w złagodzeniu uczucia niepokoju:
zdarza się ponadto, że sprawia przyjemność.33
Są to kwestie istotne dla naszego tematu, bowiem psychoanalityczna teoria filmu z równą mocą ogniskuje swoje zainteresowania na zagadnieniu treści co na formie. Jest paradoksem, iż niekiedy filmoznawców bardziej interesuje zagadnienie, funkcji układów strukturalnych i motywów formalnych Coraz tego wszystkiego, co składa się na pojęcie gatunku) w wypełnianiu pożądania widza, aniżeli ich wartość semantyczna. Można pokusić się o twierdzenie, iż to szczególne zainteresownie formą w filmoz-nawstwie spod znaku psychoanalizy ma swój wyraz w specyficznym nastawieniu analitycznym, poszukującym widza-w-tekście filmowym., miejsca czytelnika/odbiorcy w gatunku Lub utworze danego twórcy. Ta perspektywa stanowić będzie trzeci element naszej aplikacji psychoanalizy do filmoznawstwa.
Wydaje się bowiem, iż analityka filmu spod znaku Freuda i Lacana najbardziej skrupulatnie wypełnia postulaty współczesnych badaczy humanistów. Myślę o sądzie Normana Hollanda, iż obecna trzecia faza psychoanalizy zbliża ją do sytuacji "hermeneutyki hermeneutyki", przy pomocy której tłumaczy się "nie tylko, co powiedziałem, lecz również jak do tego doszło, że to właśnie ja to powiedziałem".34 Psychoanalityczne filmoz-nawstwo jest posłuszne także przestrodze Jean-Pierre"a Vernau-ta, mającej chronić przed uniwersalizmem kierunku. Francuski badacz powiada, iż nie powinno się "zakładać od samego początku, że freudowska hipoteza daje interpretację oczywistą i samo przez się zrozumiałą". Pożądany stan polega na tym, że ujawnia się ona "jako wynik drobiazgowej pracy analitycznej, wymóg narzucony przez samo dzieło, warunek zrozumienia jego dramatycznego porządku, jako instrument całościowego rozszyfrowania tekstu".35
Przypisy
1. Ch. Altman [1977:260-261] (Cyfry w nawiasach kwadratowych odnoszą do odpowiedniej pozycji w bibliografii zamieszczonej na końcu pracy: pierwsza z liczb wskazuje na datę publikacji, kolejne po dwukropku oznaczają strony).