18

MARTA ZIMNIAK-HAŁAJKO

podanego tu opisu nie należy odnosić do wszystkich nowych ruchów religijnych. Nieadekwatny jest on na przykład do grup neopogańskich, które często — choć oczywiście nie zawsze — mają charakter kultów lokalnych.

Nowe ruchy religijne w rzeczywistości kultury konsumpcyjnej

Jako że sekty, herezje i rozmaitego rodzaju ruchy utopijne są zjawiskami obecnymi w historii kultury (także polskiej) od wieków, badacz religijności współczesnej stoi wobec trudnego zadania: musi bowiem wykazać, co w tak zwanych „nowych ruchach religijnych" jest faktycznie nowe. A nowa jest niewątpliwie skala zjawiska - liczba obecnie działających w Polsce ruchów oraz ich globalny charakter. Są to zazwyczaj ruchy „importowane", w żaden sposób niezwiązane z polską kulturą i niewpisujące się w polskie tradycje religijne, chyba że za tradycję „heretycką" uznać właśnie ową obcość i brak ciągłości; niekiedy mówi się także o tradycji rzeczpospolitej wielowyznaniowej i powrocie do religijnego pluralizmu -jest to jednak przecież pluralizm innego rodzaju. Nowy jest także kontekst kulturowy współczesności i sytuacja religii we współczesnym świecie.

Świadczy o tym choćby stanowisko samego Kościoła katolickiego, który kwestią nowych ruchów religijnych nie zajmował się do roku 1985; problem przedstawiono dopiero na Synodzie Nadzwyczajnym, właśnie w roku 1985, zaś rok później ukazał się dokument Stolicy Apostolskiej zatytułowany Sekty albo nowe ruchy religijne. Wyzwanie duszpasterskie. Kościół postuluje w nim postawę ekumeniczną, zaleca powstrzymywanie się od wartościowania, nawołuje do dialogu w duchu tolerancji.


NOWE RUCHY RELIGIJNE

19

Ciekawym przykładem recepcji tego dokumentu są materiały z sesji misyjno-pastoralnej, która odbyła się w listopadzie 1993 roku w Pieniężnie. Otóż wydaje się, że względną akceptację zyskują w oczach duchownych te ruchy, które skłonne są współpracować z Kościołem i nie decydują się na całkowite z nim zerwanie (to interpretowane jest jako błąd będący źródłem zła22). Ruchy niechętne współpracy (świadkowie Jehowy) lub znacznie się doktrynalnie od Kościoła różniące (Ruch Zjednoczeniowy) są krytykowane zdecydowanie i surowo. Oto co na przykład ma do powiedzenia o Ruchu Zjednoczeniowym ksiądz Zygmunt Pawłowicz: „Ruch Muna usiłuje przenieść do Polski swą sekciarską doktrynę i działalność organizacyjną, szkodliwą zarazem od strony nie tylko pseudoreligijnej, ale także społeczno-wychowawczej. [...] Ruch Muna w swej doktrynie i organizacji prezentuje zdecydowanie antychrześcijańską postawę i antyspołeczną działalność"23. Do rzadkości nie należą również specyficzne analizy współczesnego stanu kultury, w którym upatruje się przyczyn popularności nowych zjawisk religijnych. Mówi się na przykład o charakterystycznym obecnie „infantylizmie intelektualnym i atrofii moralnej", przestrzega się także, iż uczestnictwo w nowych ruchach religijnych raczej nie daje nadziei zbawienia24.

Dostrzeżona zostaje jednak inna strona zjawiska: nowe ruchy religijne wykorzystują słabe punkty katolickiego duszpasterstwa — niekompetencję duchownych, niekomunikatyw-ność języka25, nieczytelność symboli religijnych26. Kościół musi się więc zmienić, by znów się stać atrakcyjny dla wiernych. Proponuje się na przykład podjęcie próby popularyzacji wiary i translacji języka kościelnego na język potoczny, tworzenie małych wspólnot ze świeckimi liderami współpracującymi z proboszczem. Kościół ma zatem świadomość, iż


Creative Commons License Prawa do treści książki "Raj oswojony" posiada Marta Zimniak-Hałajko. Książka jest dostępna na licencji Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne 3.0 Polska.