10

MARTA ZIMNIAK-HAŁAJKO

tucje państwowe, które - zaalarmowane przez organizacje antykultowe - podejmują działania prewencyjne. Przyczyną niechęci jest prawdopodobnie to, że nowe ruchy religijne są konkurencyjne wobec wymienionych struktur - proponują rozwiązania alternatywne - lub sytuują się poza sferą ich wpływu. Wprowadzone w 1989 roku liberalne prawo wyznaniowe, gwarantujące wolność religijną i umożliwiające formalną rejestrację różnego typu związków wyznaniowych, jest stopniowo zaostrzane. W roku 1998 zwiększono więc z piętnastu do stu osób minimalną liczbę zdeklarowanych wyznawców, których podpisy potrzebne są do rejestracji. Powołano tez Międzyresortowy Zespół do spraw Nowych Ruchów Religijnych, którego zadaniem jest gromadzenie informacji i zlecanie badań naukowych diagnozujących stopień zmiany osobowości wśród członków nowych wyznań. Zespół ów ma ściśle współpracować z ośrodkami antykultowymi i policją, której działalność „sekt" przedstawia się jako niebezpieczną patologię (zdarza się, iż policja odwiedza badane przeze mnie ruchy w poszukiwaniu zaginionych osób). Plonem pracy zespołu jest opublikowany w 2000 roku i dostępny na oficjalnej stronie internetowej MSWiA Raport o niektórych zjawiskach związanych z działalnością sekt w Polsce. Sekty określane są w nim jako grupy destrukcyjne, naruszające prawa człowieka i porządek społeczny; według autorów raportu członków sekt cechują na przykład „tępy wyraz twarzy i uciekające spojrzenie" (s. 46 tekstu internetowego). Twórcy raportu proponują szereg działań, które mają uchronić obywateli polskich przed groźnymi kultami; jednym z bardziej błyskotliwych pomysłów jest „wprowadzenie profilaktyki uzależnienia od sekty oraz syndromu sekty do nauczania na studiach medycznych" (s. 59). Nowe ruchy religijne znalazły się również w Raporcie o stanie bezpieczeństwa państwa z roku 1995. Nie jest to


NOWE RUCHY RELIGIJNE

11

oczywiście specyfika polska, podobny raport (tzw. raport Cottrella) sporządzono dla Parlamentu Europejskiego w roku 1984. Parlament Europejski zareagował uchwaleniem w następnych latach (1996, 1999) kolejnych rezolucji na temat „nielegalnej działalności sekt".

Wszystkie badane przeze mnie ruchy - prócz religii raeliań-skiej — są zarejestrowane w Departamencie Wyznań Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji jako związki wyznaniowe. Religii raeliańskiej odmówiono zgody na rejestrację w roku 1998, podając w uzasadnieniu, iż „doktryna religijna Polskiego Ruchu Raeliańskiego zawiera postanowienia pozostające w sprzeczności z przepisami ustaw chroniących bezpieczeństwo publiczne, porządek, zdrowie, moralność publiczną oraz podstawowe prawa i wolności innych osób"9. Twierdzono, iż raeliański system przekonań narusza konstytucję RP, akceptując między innymi eutanazję, zniesienie służby wojskowej i instytucji rodziny. Doktryna religii raeliańskiej może w istocie budzić kontrowersje, jednakże przesadzona reakcja władz świadczy o nieuzasadnionym poczuciu zagrożenia i bezpodstawnym przekonaniu o społecznym wpływie nowych ruchów religijnych. Raelianom zarzucano, iż są w istocie partią polityczną, a ich odwołanie do Naczelnego Sądu Administracyjnego zostało rozpatrzone negatywnie.

Z badanych przeze mnie ruchów nie tylko raelianie mieli kłopoty wynikłe z uprzedzeń bądź wrogości wobec nowych ruchów religijnych. Ruch Obrony Rodziny i Jednostki został założony przez matkę jednego z wyznawców Misji Czaitanii, która pragnęła odzyskać „stracone dziecko" (jak mnie poinformowali członkowie Misji Czaitanii, „dziecko" ma obecnie około trzydziestu lat, jest dobrze prosperującym biznesmenem i utrzymuje sporadyczne kontakty z ruchem). Kilku wy-


Creative Commons License Prawa do treści książki "Raj oswojony" posiada Marta Zimniak-Hałajko. Książka jest dostępna na licencji Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne 3.0 Polska.