10 Wstęp

Równie trudny w realiach kulturowych Tajlandii okazał się popularny na Zachodzie model tworzenia rozwiązań informatycznych w oparciu o opinie grupy użytkowników testujących programy we wstępnej fazie rozwoju. Strategia ta pozwala na taką budowę oprogramowania, która odpowiada realnym zapotrzebowaniom użytkowników formułowanym na podstawie doświadczenia z prototypowymi wersjami. W Tajlandii użytkownicy uznają jednak, że konstrukcja oprogramowania jest sprawą jego twórców i nie należy się w to wtrącać: „Krieng jai sprawia, że użytkownicy niechętnie komunikują twórcom programów swoje oczekiwania i pomysły. Aby uniknąć konf iktów, wolą nie angażować się zbytnio w pracę grupy deweloperskiej. […] Ich nastawienie sprowadza się do przekonania, że «deweloperzy sami wiedzą najlepiej co robić»”15 .

Krieng jai jest szczególnie istotne w relacjach z osobami położonymi wyżej lub na tym samym poziomie w hierarchii społecznej, a taka była relacja pomiędzy urzędnikami rządowymi i pracownikami Banku Centralnego z jednej strony oraz wielkimi przedsiębiorcami i bankierami z drugiej. Rząd uznawał, że biznesmeni najlepiej wiedzą, co robią, a rolą Banku Centralnego nie jest wtrącanie się w ich prywatne sprawy, ale jedynie interwencja w obronie f nansowej stabilności kraju16. Dodatkowo, ze względu na prywatne wzajemne powiązania i zobowiązania między rządem a biznesem, skrupulatne stosowanie zasady krieng jai było urzędnikom rządowym również na rękę.

Gdy w połowie lat 90. sytuacja f nansowa w Tajlandii zaczęła się pogarszać, Bank Centralny podjął próby interwencji i sugerował bankom komercyjnym, aby zaprzestały udzielania pożyczek na zakup nieruchomości lub inwestycje budowlane17. Zostało to jednak zignorowane. Zgodnie z inną bardzo ważną w Tajlandii zasadą – kaurop – nigdy nie powinno się kwestionować postępowania osób położonych wysoko w społecznej hierarchii. Zasługują one na szczególne traktowanie i powinny cieszyć się przywilejami większymi niż zwykli ludzie. John Laird, który pracował w Azji Południowo-Wschodniej jako urzędnik

15 J. Mann, N. Parinyavuttichai, J.P. Johnson, Identifying and Explaining Risk Fac-tors Associated with Information Systems Projects in T ailand: A Model and Research Pro-positions. Jest to referat z Siódmej Międzynarodowej Konferencji nt. Globalnego Biznesu i Rozwoju Ekonomicznego, Bangkok 2002, zorganizowanej przez Society for Global Business & Economic Development (http://sbus.montclair.edu/cib).

16 Zob. J. Laird, Money Politics,Globalisation and Crisis, dz. cyt., s. 105.


Wstęp 11

Narodów Zjednoczonych, opisuje następującą sytuację dobrze oddającą istotę kaurop:

W 1979 r. pisałem artykuł dla pewnego czasopisma biznesowego w Tajlandii i poszukiwałem informacji na temat ograniczeń w wymianie oraz przewozie pieniędzy, które w tamtym czasie wprowadził Bank Centralny. Zadzwoniłem więc do odpowiedniego urzędnika, który poinformował mnie, że obywatel Tajlandii może wywieźć za granicę równowartość mniej więcej 100 dolarów amerykańskich. Jednak, jak dodał, ograniczenie to nie dotyczy osób o wysokim statusie, ponieważ podróżując za granicę, „potrzebują one więcej pieniędzy”. Postępowanie wysoko postawionych jednostek nie jest w Tajlandii regulowane tymi samymi zasadami, co poczynania „zwykłych ludzi”. Jak dowiedziałem się później, agencje rządowe (i f rmy quasi-rządowe, jak na przykład linie lotnicze T ai Airways) są nieustannie bombardowane przez wysoko postawionych ludzi żądaniami specjalnego traktowania lub szczególnych przywilejów18.

Zgodnie z taką logiką rozumowania, szefowie komercyjnych banków konsekwentnie ignorowali opinie zarówno Banku Centralnego, jak i międzynarodowych instytucji f nansowych lub ekspertów, którzy ostrzegali przed akumulującymi się niebezpieczeństwami i zalecali zmiany w polityce kredytowej. Ze swojego punktu widzenia postępowali słusznie, a ich postawę uprawomocniała kulturowa logika tajskiego społeczeństwa. Byli przecież wysoko postawionymi jednostkami, które prowadziły swoje własne, niezależne przedsiębiorstwa i które prócz tego chroniła sieć kliencko-patro-nackich relacji z przedstawicielami władzy.

Negatywne połączenie korupcji i nieformalnych układów, będące tłem azjatyckiego kryzysu z 1997 r., jest na tyle częstym zjawiskiem, że uzyskało osobną nazwę. Określa się je angielskimi terminami cronyism lub crony capitalism, których najbliższymi polskimi odpowiednikami są „kolesiostwo”, „kumoterski kapitalizm” lub „kapitalizm kolesiów”. Zjawisko to stało się po raz pierwszy przedmiotem badań w związku z aferami korupcyjnymi na Filipinach. Rządzący tym krajem przez 21 lat dyktator Ferdynand Marcos wsławił się mianowaniem na ważne stanowiska swoich przyjaciół i krewnych, defraudowaniem publicznych pieniędzy za pośrednictwem zaprzyjaźnionych spółek i preferencyjnym przydzielaniem kontraktów na zamówienia publiczne przedsiębiorstwom, z którymi był związany on sam lub jego duża rodzina. W ten sposób Marcos budował również bazę swojego „poparcia społecznego” wśród

18 Tamże, s. 104.


Creative Commons License Prawa do treści książki "Ciesz się późny wnuku! Kolonializm, globalizacja i demokracja radykalna." posiada Jan Sowa. Książka jest dostępna na licencji Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0 Polska.