Stosunek do przyszłości jest tylko pewnym fragmentem szerszego kompleksu zjawisk, a mianowicie stosunku jednostek i zbiorowości do czasu i jego upływu, do trwania i przemijania, do ciągłości i zmiany. Można by więc pytać dalej, co w ogóle dzieje się z tym stosunkiem w sytuacjach wyjątkowych, burzących dotychczasowy porządek rzeczy, postrzeganych w kategoriach zależności i przymusu, załamania i braku nadziei.

Julius Thomas Fraser, autor pasjonujących prac dotyczących czasu oraz inicjator i organizator ruchu na rzecz stworzenia chronozofii - odrębnej, integralnej i interdyscyplinarnej nauki o czasie - w jednym z tekstów zwierzył się z osobistych powodów zainteresowań tematyką czasu. To właśnie okres wyjątkowy - druga wojna światowa - uświadomił mu, że wolność dysponowania własnym czasem jest podstawowym aspektem egzystencji człowieka (Fraser, 1966). Podobnie wyraził to inny autor: „Jedną z naszych najcenniejszych swobód jest prawo do spędzania naszego własnego czasu w nasz własny sposób" (Lebhar, 1958). Prawo to w mniej lub bardziej bezpośredni sposób ograniczają różnego rodzaju sytuacje zależności i przymusu: politycznego, ekonomicznego, kulturowego.

Wiele faktów z okresu stanu wojennego i lat, które bezpośrednio potem nastąpiły (a dla których ciągle nie mamy określenia)', świadczy o naruszeniu podstawowych zasad i wartości związanych z czasem. Jak to napisał wprost kronikarz roku 1983: „nie dajemy sobie rady z czasem; wciąż nie możemy złapać jego rytmu; w końcu nie od nas on zależy" (Morga, 1983).

Okresy wielkich, gwałtownych zmian, a więc wojny, kryzysy, rewolucje, zawieszające normalny bieg czasu, zakłócające utrwalony rytm codzienności, szczególnie ostro ukazują podstawowe wartości związane z czasem. Sytuacje wyjątkowe w biografii jednostek, jak i w życiu społeczeństw, ukazują, że panowanie nad własnym czasem, swoboda dysponowania nim, rozległość stosowanej perspektywy czasowej należą do wartości podstawowych i mogą być swoistymi wskaźnikami jakości życia. Jak i w wielu innych zjawiskach życia społecznego, i w tym przypadku sytuacje „wyjątkowe" dobrze informują o „zwykłym", „normalnym" przebiegu zjawisk.

Dlatego też wydaje się, że analiza przemian społeczeństwa dotkniętego głębokim kryzysem, przechodzącego gwałtowne, rewolucyjne zmiany w różnych sferach życia społecznego, winna również uwzględnić efekty tych zmian

1 Jak nazwać ten okres? „Przedtem byty to »dzienniki stanu wojennego« - pisał kronikarz owych lat - co brzmiało dobrze. Teraz - dzienniki stanu, który trudno nazwać" (Morga, 1983). Z punktu widzenia interesującej nas problematki stosunku do czasu, sam sposób nazwania odcinka czasu jest znaczący.

10


w świadomości temporalnej i w stosunku do czasu. A nie jest to dziedzina zjawisk dobrze znana i dobrze zbadana.

Wspomniana na wstępie wypowiedź reżysera Jerzego Sztwiertni na temat drastycznych różnic w stosunku do przyszłości Polaków żyjących dawniej i współcześnie uświadomiła mi, jak niewiele wiemy w ogóle na temat stosunku do czasu Polaków i zmian zachodzących w tych nastawieniach. Nie jest to temat, który by przyciągał uwagę badaczy współczesnej polskiej rzeczywistości społecznej, zajętych przede wszystkim politycznym i ekonomicznym wymiarem zachodzących zmian. Zajmując się różnymi aspektami życia społeczeństwa dotkniętego kryzysem, społeczeństwa przechodzącego głębokie przeobrażenia, jakby nie zauważyli, że kryzys dotyczy również kwestii czasu, a zmiany zachodzące w dziedzinie polityki czy gospodarki w szczególny sposób odbijają się w sferze zjawisk związanych ze świadomością temporalną. Są one częścią „mentalności kryzysowej", jeśli tak można powiedzieć.

Ważnym wątkiem zainteresowań socjologów polskich od ponad dziesięciu już lat jest charakterystyczne dla współczesnego społeczeństwa polskiego zawężenie przestrzeni społecznej do sfery prywatnej, do świata stosunków nieformalnych, do ram rodziny, domu i życia codziennego. Natomiast towarzyszące temu kompleksowi zjawisk równie charakterystyczne zawężenie czasu społecznego do ram teraźniejszości (ewentualnie poszerzanej w przeszłość), z ograniczeniem perspektywy przyszłości nie stało się odrębnym i nie mniej ważnym przedmiotem badań, jest rzadko dostrzegane lub wręcz pomijane. Wydaje się to niezrozumiałe: są to przecież dwa aspekty tego samego kompleksu zjawisk, dwie postaci procesu dezintegracji społecznej, wyrażającej się zarówno przestrzennie, jak i czasowo.

Niedostrzeganie tego aspektu zachodzących zmian zapewne jest związane z niedostrzeganiem socjologicznej problematyki czasu przez socjologów polskich; wskazywałam na to w innym miejscu (Tarkowska, 1986, 1987)2. Prace uwzględniające tę problematykę są nieliczne, w żadnym stopniu nie oddające żywości toczonych dyskusji i wielości propozycji badawczych, pojawiających się na masową skalę w humanistyce światowej w ostatnich latach. Możliwości badawcze związane z socjologiczną problematyką czasu wydają się u nas ciągle niedoceniane.

Jedną z przyczyn pomijania interesującej nas problematyki jest, być może, odwrócenie się współczesnej polskiej socjologi od antropologii; również wska-

2 Aktualnym przykładem tego stanu rzeczy może być opublikowany ostatnio podręcznik socjologii, w którym można znaleźć rozdział pt. Człowiek i przestrzeń, próżno natomiast szukać analogicznego opracowania na temat czasu (Krawczyk, Morawski 1991).

11


Creative Commons License Prawa do treści książki "Czas w życiu Polaków" posiada Elżbieta Tarkowska. Książka jest dostępna na licencji Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne 3.0 Polska.