12

Jacek Tarkowski

naukami politycznymi. Pierwszy tego typu kierunek otwarto na Uniwersytecie Warszawskim w 1967 roku.

Głównym celem nowo tworzonych instytucji było nauczanie masowe. W 1956 roku we wszystkich krajach socjalistycznych wprowadzono do szkół wyższych nowy przedmiot „ideologiczny" zwany „komunizmem naukowym". Polska początkowo nie naśladowała tego wzorca. Od 1955 roku jedynymi przedmiotami obowiązkowymi na wszystkich kierunkach studiów były ekonomia polityczna i filozofia. Wprowadzenie nauk politycznych miało wypełnić tę lukę. Wiarygodne źródło — oficjalny podręcznik — jasno precyzuje zadania i charakter nauk politycznych: „W krajach socjalistycznych nauka o polityce opiera się na szkolnictwie partyjnym oraz programach nauczania przedmiotów ideologicznych w szkolnictwie wyższym"5.

Obecnie w programie kształcenia szkół wyższych znajdują się cztery przedmioty „ideologiczne" : filozofia, socjologia, ekonomia polityczna i nauki polityczne. Są to przedmioty obowiązkowe dla wszystkich studentów niezależnie od uczelni i kierunku studiów. Typowy program studiów ustalony przez Minsterstwo Szkolnictwa Wyższego zakłada, że łączny wymiar tych przedmiotów nie może być niższy niż 300 godzin wykładowych, a każdego z nich nie mniej niż 60 godzin.

Celem, który przyświecał wprowadzeniu „przedmiotów ideologicznych", była przede wszystkim indoktrynacja. Został on wyraźnie zdefiniowany w oficjalnej publikacji Ośrodka Metodycznego Nauk Politycznych, która funkcję tych przedmiotów określa jako: „Zapewnienie sukcesu w kształceniu odporności na sztuczki agitacyjne wrogów politycznych (...) dostarczenie młodemu obywatelowi podstawowych wartości Weltans-chanung, które uodpornią go na indoktrynację obcych sił politycznych. Przeciwdziałanie chwiejności ideologicznej i pluralizmowi światopoglądowemu, który daje się zaobserwować u znacznej części młodzieży akademickiej. Zadaniem nauk marksistowskich w naszym kraju jest przeciwstawienie się zewnętrznym wpływom ideologicznym i wewnętrznym siłom antysocjalistycznym, a jednocześnie konstruktywne kształtowanie świadomości społeczeństwa polskiego jako świadomości socjalistycznej" .

Wydaje się, że nie wszystkie te przedmioty w równym stopniu spełniały powierzone im funkcje ideologiczno-doktrynalne. Szczególnie na większych uniwerstetach, gdzie filozofii, socjologii i ekonomii nauczają wysoko kwalifikowani fachowcy, nie przestrzega się i nie realizuje sztywno standardowych programów nauczania. Nie posiadam na ten temat żadnych systematycznych danych, wiem jednak z własnego doświadczenia, że wykładowcy filozofii i socjologii cieszą się znaczną swobodą i uczą według własnych programów. Na ogół przedstawiciele nauk politycznych z większym oddaniem traktowali oficjalne programy, kładąc nacisk na ideologiczne funkcje dydaktyki. Nauki polityczne zostały uznane za idologicznie bardziej wiarygodne także przez niektórych politologów, ponieważ „ze względu na funkcję ideologiczno-polityczną są wiodącym przedmiotem w systemie nauk społecznych"7.

A. Bodnar (red): Nauka o polityce. Warszawa 1984, s. 40.

Aktualne zagadnienia dydaktyki nauk społeczno-politycznych. Warszawa 1985, s. 6-7.

J. Puchalski: Z dziejów nauk politycznych w Polsce. „Studia Nauk Politycznych" 1981 nr 3, s. 49.


Nauki polityczne a socjologia 13

To nie przypadek. Przyczyn szczególnej pozycji nauk politycznych wśród innych nauk społecznych należy upatrywać przede wszystkim w sposobie powołania ich do życia. Kiedy w latach 1963-69 zaczęto wprowadzać nauki polityczne jako przedmiot obowiązkowy dla wszystkich polskich studentów, w kraju nie było profesjonalnych politologów. Pierwsze kierunki nauk politycznych otwarto w 1967 roku, co oznacza, że pierwsi absolwenci opuścili dopiero uniwersytety w 1971. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że w 1985 roku mieliśmy w kraju 630 wykładowców nauk politycznych, znaczy to, że jeszcze dzisiaj nauk politycznych nauczają czasem ludzie bez systematycznego przygotowania w dziedzinie, którą wykładają. Aby zapewnić odpowiednią liczbę wykładowców, przeprowadzono rekrutację przede wszystkim wśród prawników i „zawodowych marksistów" — wykładowców materializmu historycznego i dialektycznego. Zatrudniano również niektórych filozofów, specjalistów od stosunków międzynarodowych oraz ekonomistów. Godna uwagi natomiast była nieobecność wśród nich socjologów, mimo że — jak podkreśla jeden z wiodących przedstawicieli nauk politycznych — „socjologia iest więc najbardziej polityczną z dyscyplin wykorzystywanych w nauce o polityce" .

Miało to daleko idące konsekwencje dla dalszego rozwoju nauk politycznych w Polsce. Mechaniczne zgrupowanie przedstawicieli różnych dyscyplin nie tworzy automatycznie grupy interdyscyplinarnej. Choć trudno to dokładnie ocenić wydaje się, że nauki polityczne zdominowane były przez prawników i „zawodowych marksistów".

Przy rekrutacji personelu do instytucji zajmujących się naukami politycznymi kryteria polityczne — odpowiednia postawa ideologiczna, lojalność i pewność polityczna — były równie ważne jak kryterium profesjonalizmu. Miało to pewien dodatkowy wpływ na dobór politologów — byli tacy, których z tych względów zakwalifikowano do pracy, ale byli też tacy, których z tych właśnie względów odrzucono. W sumie oferta wydziałów i instytutów nauk politycznych nie była i nadal nie jest na tyle atrakcyjna, aby przyciągnąć najlepszych specjalistów z dziedzin wiedzy uznawanych za polityczne. Bardzo niewielu prawników, historyków, ekonomistów, filozofów i socjologów, nawet tych ze „skłonnościami politycznymi" opuszcza swoje instytuty, aby dołączyć do instytutów nauk politycznych.

Wprowadzenie obowiązkowych zajęć z nauk politycznych i utworzenie wydziałów nauk politycznych miało, obok celu dalekosiężnego związanego z funkcjami indoktryna-cyjnymi, także cel bezpośredni — wzmocnienie ideologicznej kontroli nad szkołami wyższymi. Filozofia, socjologia i ekonomia polityczna, formalnie traktowane jako „przedmioty ideologiczne" i składniki „frontu ideologicznego" raczej słabo realizowały swoje zadania. Szczególnie filozofów i socjologów często oskarżano o rewizjonizm, idealizm, obiektywizm i inne grzechy ideologiczne. Dochodziło nawet do tego, że wysokiej rangi urzędnik państwowy oskarżył całe środowisko socjologiczne o to, że są agentami imperializmu i obcych służb wywiadowczych. Różnice polityczne pomiędzy politologami a filozofami i socjologami znalazły pełen wyraz w czasie tak zwanych „wydarzeń marcowych" w 1968 roku, kiedy to w czasie strajków i zamieszek studenckich zarówno studenci jak i wykładowcy nowo powstałego Instytutu Nauk Politycznych

A. Bodnar (red.): Nauka o polityce, cyt. wyd., s. 24.


Creative Commons License Prawa do treści książki "Władza i społeczeństwo w systemie autorytarnym" posiada Jacek Tarkowski. Książka jest dostępna na licencji Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne 3.0 Polska.