ponowoczesny świat, w którym nie ma już jasno wytyczonych dróg do wyraźnie określonych celów, oczywistych zasad i wielkich monolitycznych struktur, w których każdy może i powinien zna- leźć sobie miejsce.

Ponowoczesny świat organizacji jest chaotyczny, zmienny, po- dzielony na fragmenty o zamazanych i ciągle pulsujących grani- cach. Taki świat budzi niepokój menedżerów skazanych na global- ną konkurencję, rozgrywaną między amorficznymi strukturami zmiennych i trudno czytelnych siatek powiązań, sojuszy, koalicji.

Są dwie możliwe reakcje na ten chaos: fundamentalizm i kon- struktywizm.

Zygmunt Bauman, jeden z czołowych przedstawicieli światowego postmodernizmu, tak charakteryzuje fundamentalizm: „Ponieważ ży- cie ponowoczesne jest bardzo chybotliwe, bardzo bez fundamentów, wytwarza się zapotrzebowanie na formuły, na pewności, a przede wszystkim na uproszczenia". Wyrazem tak rozumianego fundamen- talizmu w naukach zarządzania jest nieustanne poszukiwanie magi- cznych formuł sukcesu i lansowanie takich chwytliwych haseł, jak: „continuous improvement", „reengineering", „benchmarking", czy „best practices". Podejście to, redukujące niepewność przez radykal- ne uproszczenie rzeczywistości, jest coraz powszechniej akceptowane w naszej nauce, praktyce i w kształceniu menedżerów.

Konstruktywizm to zgoła odmienna propozycja. Można ją sprowadzić do postulatu komplikowania świata przez tworzenie z elementów rzeczywistości własnych konstrukcji, umożliwiających na pewien czas zrozumienie pewnego fragmentu otaczającej nas siatki powiązań i poruszania się w niej. Znajduje to wyraz w co- raz to nowych metaforycznych opisach świata organizacji — or- ganizacja jako teatr, organizacja jako gra, jako kultura itd.

Sprawą otwartą pozostaje


e, czy możliwe jest pogodzenie lub, idąc dalej, synteza podejścia fundamentalistycznego i konstruktywi- stycznego. Monika Kostera w swojej książce proponuje podejście konstruktywistyczne, pokazując, w jaki sposób polscy menedżero- wie budują własny obraz świata w miejsce tego, który się rozpadł po roku 1989.

Andrzej K. Koźmiński

10

■ ■

Wstęp

Mówi się niekiedy, że we współczesnych naukach społecznych wyróżnić można dwie równoległe tradycje: anglosasko-japońską 1 galijsko-teutońską (por. Simon i Davies, 1994). Pierwsza, którą dalej będę nazywać anglosaską, skłania się ku operowaniu wiel- kościami kwantyfikowalnymi. Druga, która bywa określana także jako kontynentalna europejska, skłania się ku opisom jakościo- wym, koncentracji na tym, co złożone i kontekstualne. Takie geogra- ficzne wyodrębnienie orientacji w nauce jest zawsze umowne, zwłaszcza w obecnej dobie globalizacji świata i zanikania granic dla przepływu informacji. Ponadto, kryterium geograficzne nie jest decydujące w rozwoju nauki, w tym teorii organizacji. Obszary geograficzne symbolizują tu pewne stereotypy kulturowe i w tym sensie wyróżnienie ich jest trafne i inspirujące do refleksji.

Anglosaska orientacja w nauce, m.in. w teorii organizacji, jest ukierunkowana praktycznie, a nawet, powiedziałabym, użytkowo, a przy tym oparta jest przede wszystkim na danych ilościowych. O organizaq'ach myśli się zatem głównie w kategoriach zarządzania nimi, kontrolowania ich w celu osiągnięcia większej efektywności działania. Te badania naukowe są interesujące, które wskażą nowy sposób skutecznego manipulowania wewnątrzorganizacyj- nymi zmiennymi lub dostosowania ich do inwariantów otoczenia. W pewnym sensie anglosaska teoria organizacji przypomina me-

li


Creative Commons License Prawa do treści książki "Postmodernizm w zarządzaniu" posiada Monika Kostera. Książka jest dostępna na licencji Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Na tych samych warunkach 3.0 Polska.