ponowoczesny świat, w którym nie ma już jasno wytyczonych
dróg do wyraźnie określonych celów, oczywistych zasad i wielkich
monolitycznych struktur, w których każdy może i powinien zna-
leźć sobie miejsce.
Ponowoczesny świat organizacji jest chaotyczny, zmienny, po-
dzielony na fragmenty o zamazanych i ciągle pulsujących grani-
cach. Taki świat budzi niepokój menedżerów skazanych na global-
ną konkurencję, rozgrywaną między amorficznymi strukturami
zmiennych i trudno czytelnych siatek powiązań, sojuszy, koalicji.
Są dwie możliwe reakcje na ten chaos: fundamentalizm i kon-
struktywizm.
Zygmunt Bauman, jeden z czołowych przedstawicieli światowego
postmodernizmu, tak charakteryzuje fundamentalizm: „Ponieważ ży-
cie ponowoczesne jest bardzo chybotliwe, bardzo bez fundamentów,
wytwarza się zapotrzebowanie na formuły, na pewności, a przede
wszystkim na uproszczenia". Wyrazem tak rozumianego fundamen-
talizmu w naukach zarządzania jest nieustanne poszukiwanie magi-
cznych formuł sukcesu i lansowanie takich chwytliwych haseł, jak:
„continuous improvement", „reengineering", „benchmarking", czy
„best practices". Podejście to, redukujące niepewność przez radykal-
ne uproszczenie rzeczywistości, jest coraz powszechniej akceptowane
w naszej nauce, praktyce i w kształceniu menedżerów.
Konstruktywizm to zgoła odmienna propozycja. Można ją
sprowadzić do postulatu komplikowania świata przez tworzenie
z elementów rzeczywistości własnych konstrukcji, umożliwiających
na pewien czas zrozumienie pewnego fragmentu otaczającej nas
siatki powiązań i poruszania się w niej. Znajduje to wyraz w co-
raz to nowych metaforycznych opisach świata organizacji — or-
ganizacja jako teatr, organizacja jako gra, jako kultura itd.
Sprawą otwartą pozostaje