Ujęcie symbolistyczne, oparte na innym niż konwencjonalny paradygmacie (szerzej o paradygmatach piszę w rozdziale pierw- szym), wiąże się z innym podejściem do metodologii badan. Badacz nie troszczy się o reprezentatywność statystyczną i nie dąży do uogólnień tego rodzaju. Jego celem jest uzyskanie re- prezentatywności merytorycznej. Patrząc na rzeczywistość z punktu widzenia ujęcia symbolistycznego, badacz widzi inny wymiar obiektów badawczych, które interesują go przede wszystkim dla- tego, że są unikalne, niepowtarzalne. W pewnym sensie wszystkie organizacje, wszyscy ludzie są unikalni i jest to kategoria niestop- niowalna, tj. nie ma sensu utrzymywanie, że np. dany dyrektor jest „bardziej unikalny" niż inny. Im bardziej patrzymy na swiat od wewnątrz, tym bardziej nabiera on takich właściwości; tylko obserwowany z zewnątrz traci je do pewnego stopnia.

Zdaniem badaczy symbolistów, obserwacje z zewnątrz są jed- nak w dużej mierze nieistotne dla przedmiotu badań (a więc dla zainteresowanych), a poza tym prawdopodobnie niemożliwe (nikt nie jest w stanie stanąć „na zewnątrz" swojej kultury i świata, w którym żyje). Przedmioty badań reprezentują zatem swoją kulturę w sensie merytorycznym, gdyż są jej nieodłączną częścią. Badacz będzie zatem zastanawiać się nad tym, jaki aspekt kultury reprezentuje dany obiekt badawczy, a nie — czy w ogolę re- prezentuje kulturę, czy też nie. Nie można budować na tym materiale uogólnień statystycznych, lecz nie jest to jedyny rodzaj uogólnień, które występują we współczesnych naukach społecz- nych. Niestatystyczne uogólnienia, zwane niekiedy hermeneutycz- nymi, służą głębszemu zrozumieniu zjawisk, które możliwe jest właśnie dzięki temu, co skłania do refleksji.

Główną intencją niniejszej pracy jest ukazanie procesu kon- strukcji założeń kulturowych dotyczących organizowania w dobie intensywnych przemian makrospołecznych. Moją tezą jest, iż źródła tej konstrukcji, dalekie od dowolności, są w znaczącym stopniu historyczne — aktorzy czerpią z doświadczeń, które zdobyli w przeszłości — oraz w jakiejś mierze im współczesne, tj. propozycje czy inspiracja pochodzić mogą z innych części świata, gdzie występują o


one współcześnie. A zatem pragnę wpro-

14

wadzić pojęcie uniwersum archetypów, analogicznie do pojęć uni- wersum symbolicznego (Berger i Luckmann, 1966/1983), pola organizacyjnego (DiMaggio i Powell, 1983) i czasoprzestrzeni orga- nizacyjnej (Czarniawska i Joerges, 1994).

Uniwersum archetypów jest uwarunkowanym historycznie (czas) i geograficznie (przestrzeń) zbiorem elementów czy też ciągów elementów możliwych do wykorzystania przy konstrukcji aktualnej rzeczywistości organizacyjnej. Są to zatem potencjalne pola organizacyjne, z których jedne materializują się, a inne nie. ^ole archetypów istnieje zawsze, ale staje się widoczne w dobie bardzo intensywnych zmian. W pozostałych okresach rozwoju społeczeństw jest ono latentne, czyli niewidoczne. Aktualna baza worzenia nowych rozwiązań jest więc bardzo szeroka, ale i og- raniczona. Teraźniejszość staje się zrozumiała, a nawet oczywi- sta w kontekście przeszłości. Przyszłość jest niemożliwa do jed- noznacznego przewidzenia i określenia, poza tym, co zawiera w sobie teraźniejszość na poziomie aktualnego uniwersum ar- chetypów.

Celem moich rozważań jest przede wszystkim zrozumienie tera- źniejszości oraz poszukiwanie różnych archetypicznych elementów kreujących i hamujących zmianę. Zdolność do zmiany jest bo- wiem jedną z właściwości kultury, bynajmniej nie oczywistą. By została ujawniona, musi współgrać szereg uwarunkowań konteks- tualnych. Nie wystarczy sama administracyjna deklaracja, że pod- Jete zostaną zmiany — deklaracja taka może co najwyżej wy- baczać możliwą przestrzeń swobody działania, która dopiero w praktyce zostanie zapełniona (lub nie) przez aktorów.

Symboliści odrzucają metodologię zakładającą udowadnianie tez, szczególnie przez czystą dedukcję. Wątek ten podejmuję szerzej w rozdziale pierwszym. Obecnie zasygnalizuję jedynie, że w badaniach symbolistycznych celem jest budowa modeli i/lub typologii ułatwiających zrozumienie złożonych zjawisk (społecz- nych). Tradyq'a anglosaska postępowanie takie określa mianem nustracji tezy. Symboliści mówią zaś o interpretacji. I ja też Pozostanę przy tej terminologii. Układ pracy podporządkowany będzie zatem zasadom interpretacji — możliwie szerokie naświe-

15


Creative Commons License Prawa do treści książki "Postmodernizm w zarządzaniu" posiada Monika Kostera. Książka jest dostępna na licencji Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Na tych samych warunkach 3.0 Polska.