wśród zachowań spontanicznych górują reakcje emocjonalne, w przypadku zaś działań refleksyjnych najczęściej w grę wchodzić będzie realizacja długofalowych planów i celów. Jednakże to nie treść działania, lecz właśnie stopień angażowanego w nie myślenia jest tu zasadniczym kryterium podziału. Można bowiem doskonale wyobrazić sobie sytuacje, w których gniew motywuje działania refleksyjne lub też nawykowo realizujemy zachowania sprzyjające własnej karierze zawodowej, lub za pomocą działań spontanicznych usiłujemy np. zatamować tryskającą z zepsutego kranu wodę (choć w tym ostatnim przypadku sukces wydaje się raczej wątpliwy) 1.

Chciałabym podkreślić — by uniknąć nieporozumień mogących wynikać z konieczności użycia terminów, którym w naukach społecznych często przypisuje się bardziej specyficzne znaczenie — że „refleksja" czy „myślenie" jako kryterium proponowanego tu podziału nie oznacza jedynie „głębokich przemyśleń", „zadumy", „refleksji nad życiem lub sobą", a więc wszystkich „wyższych" form intelektualnych dociekań człowieka. Oba te terminy rozumiane są tu szerzej a zarazem bardziej płytko. Chodzi mi bowiem jedynie o sytuację występowania intelektualnej kontroli działania, przeciwstawianą tu sytuacjom, w których działania kontrolowane są przez nawyk lub nagły impuls. Ta intelektualność przybierać może różne formy, od rozważań nastolatki, w co się ubrać na zabawę, do przemyśleń stawiających sobie za cel określenie sensu życia. W obu jednak przypadkach jednostka myśli, co umożliwia nam wyodrębnienie działań refleksyjnych jako zachowań kontrolowanych w inny sposób niż dwa pozostałe typy.

' Przyjęty tu podział przypomina wprowadzoną przez M. Webera klasyfikację na działania racjonalne, tradycjonalne i afektualne. Wydaje mi się jednak, iż klasyfikacja Weberowska oparta jest właśnie, na kryterium „treści" zachowań, wiążąc te zachowania ściśle z naturą bodźców je ukierunkowujących. Dla Webera działanie racjonalne to działanie nastawione na realizację celów, tradycjonalne — przyjęte z istniejącego obyczaju, afektualne — motywowane emocjami. Za tezą, iż myślenie jest tu czynnikiem w różnym stopniu uwikłanym w poszczególne typy działania, lecz nie stanowiącym kryterium klasyfikacji przemawia fakt, iż do działań np. afektualnych zalicza on te działania, przy których jednostka świadomie wybiera środki, mogące ją doprowadzić do osiągnięcia pewnego stanu emocjonalnego. Zdaniem Webera, w takich sytuacjach zachowanie afektualne zbliża się do racjonalnego. Por. szersze omówienie Weberowskiej klasyfikacji w: P. S. Cohen, Modern Social Theory, London 1968.

12


Przyjęty tu podział pozostaje również w specyficznej relacji do podziału na działania świadome i nieświadome. Te dwa sposoby klasyfikacji różni przyjęty przez badacza punkt obserwacji działań innych ludzi. Przy podziale na działania świadome i nieświadome badacz sytuuje się „zewnątrz" jednostki, wie od niej lepiej, co dzieje się w jej psychice, lepiej w tym sensie, że jego wiedza o danym działaniu jest szersza od wiedzy osoby działającej. Natomiast przy podziale tu proponowanym badacz sytuuje swój punkt obserwacyjny „wewnątrz" psychiki jednostki, usiłując zrekonstruować typ kontroli odpowiedzialny za dane działanie. Z tego też względu poszczególne działania nieświadome mogą być zaliczane bądź do działań nawykowych, bądź do działań refleksyjnych, bądź do spontanicznych. To samo dotyczy oczywiście działań świadomych. Oba podziały związane są zatem z różnym poziomem analiz teoretycznych.

Koncentrację na stopniu refleksji zaangażowanej w działanie — traktowanej jako kryterium różnicowania tychże działań — widać szczególnie wyraźnie wtedy, gdy słucha się wyjaśnień, które ludzie sami podają mówiąc o motywach swego zachowania. „Zrobiłem to odruchowo", „uniosłem się", „nie miałem czasu pomyśleć", „byłem zdenerwowany, więc nie myślałem" lub odwrotnie — "postanowiłem", „zdecydowałem, że...", „przemyślałem wszystko i...", „myślałem, że powinienem to zrobić" itp., itd. Wszystkie te i tym podobne wyrażenia akcentują jako czynnik istotny dla zrozumienia działań fakt występowania lub braku refleksji.

Dlaczego zatem, zamiast pozostawać przy dychotomicznym podziale, rozbijam klasę działań nierefleksyjnych na dwie kategorie — działań nawykowych i spontaniczych? Zabieg ten wydał mi się niezbędny ze względu na fakt, iż za tymi dwoma typami zachowań ukryte są odmiennego rodzaju mechanizmy wyzwalające i ukierunkowujące przebieg konkretnego działania. Działania nawykowe, to przede wszystkim powtarzanie określonych reakcji w określonych sytuacjach. Dla ich zrozumienia istotna jest znajomość charakteru bodźców, natury wzmocnień, czasami — okoliczności towarzyszących „treningowi". Natomiast dla zrozumienia działań spontanicznych niezbędna staje się wiedza o ogólniejszych wartościach i postawach uznawanych przez jednostkę, a więc wiedza o tych elementach psychiki człowieka, których nabywaniu towarzyszą często głębsze przemyślenia. Działania spontani-


Książka ma pełne prawa zastrzeżone i można ją wykorzystywać wyłącznie na zasadzie dozwolonego użytku