ilustracja rozważań teoretycznych, z drugiej zaś jest punktem wyjścia uściślenia i uszczegółowienia wątków teoretycznych. Rozdział 6 — to powrót do ogólniejszych rozważań nad związkami między językiem a działaniami.
Krótkiego komentarza wymaga ostatni rozdział. Prawdopodobnie każdy naukowiec od czasu do czasu ma ochotę, by napisać wprost to, o czym jest głęboko przekonany, a do napisania czego zniechęca go brak dowodów empirycznych. Zazwyczaj przyjmujemy wyjście połowiczne, tzn. staramy się owe przekonania przekazać pośrednio. Wybrałam tu inne rozwiązanie. Rozdział ostatni zawiera właśnie zbiór takich przekonań lub mówiąc bardziej precyzyjnie, stanowi wyraz preferencji autorki w sferze wartości wiązanych pośrednio lub bezpośrednio z problematyką funkcjonowania poznawczego człowieka. Jest to bowiem dziedzina, która wbrew pozorom budzi często namiętne spory i to nie tylko teoretyczne, wśród zaangażowanych w nią naukowców. Wydawało mi się sensowne oddzielić wartościowanie od opisu i owe wątki oceniające umieścić w osobnym rozdziale.
W tekst książki włączone zostały obszerne fragmenty artykułu „Język i wiedza potoczna w wyjaśnianiu ludzkich zachowań", pisanego przeze mnie jako wstępny szkic tej pracy. Tytuł książki zapożyczony został z pracy J. Goodye'go, szczegółowo omawianej w rozdziale 2. Należy również uprzedzić Czytelnika, że kluczowego dla tej pracy terminu Język" używam w pierwszej partii książki (rozdziały 1 - 3) w jego najbardziej potocznym rozumieniu. We wszystkich sytuacjach, gdzie niezbędna jest precyzacja jego znaczenia, pojęcie to jest uściślane przez wprowadzenie dodatkowych terminów, takich jak język mowy, język pisma, kody językowe, parole, langue itp.
Część materiałów do tej książki zebrałam dzięki stypendium International Research and Exchanges Board. Chciałabym w tym miejscu podziękować również prof. Stefanowi Nowakowi i dr. Andrzejowi Piotrowskiemu oraz tym z moich kolegów, którzy przeglądali maszynopis i swoimi uwagami przyczynili się do wprowadzenia wielu poprawek w tekście tej pracy. Szczególne podziękowania należą się Annie Gizie i Ewie Hauser. Bez rozmów z nimi książka ta w wielu miejscach miałaby inny kształt.
M. M
Warszawa, marzec 1984