20

internet jako nowe dobro wspólne › dobra wspólne w naukach społecznych ›

zasobu tego dobra dostępnego dla innych konsumentów. Typowe przypadki konsumpcji rywalizacyjnej dotyczą takich dóbr, jak chleb czy samochody, natomiast korzystanie ze światła latarni morskiej przez przepływające obok statki będzie miało charakter konsumpcji nierywalizacyjnej. W literaturze socjologicznej częściej stosuje się pojęcie podzielność dóbr (ang. substractability)18; ■ niemożność wykluczenia. W ramach klasycznego mechanizmu rynkowego istnieją skuteczne sposoby wykluczenia nieuprawnionych konsumentów bez ponoszenia wysokich kosztów. Z reguły dobra stają się naszą własnością na skutek wymiany towarowej – kupujemy je za określoną cenę. Z chwilą dokonania opłaty stajemy się właścicielami, co oznacza, że uzyskujemy prawo do decydowania o dalszych sposobach wykorzystania dobra, w tym także do udostępniania go osobom trzecim. Bardzo łatwo zatem wyznaczyć grupę uprawnionych i nieuprawnionych użytkowników, co pociąga za sobą możliwość ograniczenia dostępu tym ostatnim. Właściciel jest jedyną osobą uprawnioną do użytkowania, pozostałe osoby muszą uzyskać jego zgodę, zanim skorzystają z danego dobra. Natomiast pewne dobra mają tę właściwość, że są dostępne dla wszystkich. Nie możemy w prosty sposób, bez ogromnego nakładu sił i środków, zabronić innym korzystania z tych dóbr. Wśród takich dóbr są bez wątpienia świeże powietrze, muzyka, woda w jeziorze, a także telewizja czy biblioteki publiczne. Konsumenci takich dóbr mogą z nich swobodnie korzystać także wtedy, gdy za nie nie płacą, co w sposób oczywisty wpływa na ich skłonność do ponoszenia takich opłat wówczas, gdy mają one charakter obowiązkowy. Dobra, które łącznie spełniają obydwa kryteria, określane są w ekonomi mianem dóbr publicznych, traktowanych jako przeciwieństwo dóbr prywatnych19. Dobra publiczne właśnie ze względu na wspomniane ułomności wymagają zaangażowania sektora publicznego w ich produkcję i dostarczanie obywatelom.

18 19

Ostrom, Ostrom 1994, s. 160. Interesujące omówienie problematyki dóbr publicznych w ekonomii można znaleźć w: Stiglitz 2004, s. 150–183.


21

W wyniku rozwoju badań nad specyfiką dóbr publicznych i roli sektora publicznego w ich dostarczaniu okazało się, że dychotomiczny podział na dobra publiczne i dobra prywatne stanowi zbytnie uproszczenie i nie pozwala na uchwycenie istoty realnych procesów. Po pierwsze, wspomniane wyżej kluczowe kryteria: podzielność dóbr (nierywalizacyjny charakter konsumpcji) i możliwość wykluczenia mogą występować z różnym natężeniem. Po drugie, w przypadku niektórych dóbr decydującą rolę odgrywa nierywalizacyjny charakter konsumpcji, natomiast wykluczenie jest stosunkowo łatwe, zaś w przypadku innych dóbr sytuacja jest odwrotna – rywalizacyjny charakter konsumpcji przy jednoczesnej niemożności wykluczenia. W rezultacie dobra spełniające w sposób możliwie pełny obydwa kryteria przyjęto określać mianem dóbr publicznych czystych, natomiast te, w którym przynajmniej jedno kryterium występuje z istotnym natężeniem, jako dobra publiczne nieczyste (mieszane)20. Z perspektywy kluczowego zagadnienia nurtującego ekonomistów, jakim jest skala zaangażowania państwa w dostarczanie dóbr dla obywateli, istotne wątpliwości dotyczyły także niektórych dóbr spełniających kryterium konsumpcji rywalizacyjnej i możliwości wykluczenia, a więc określanych jako dobra prywatne. Przykładem może tu być edukacja, gdzie argumenty za tym, by dziedzina ta pozostawała w gestii państwa, wynikają z potrzeby realizacji ważnych celów, jak zapewnienie powszechnego dostępu do wykształcenia. W literaturze tego rodzaju dobra określa się niekiedy jako dobra kolektywne. Z drugiej strony ekonomiści musieli uwzględnić inne „ułomności” nie tyle samych dóbr, ile wynikające z niedoskonałego funkcjonowania określonych rynków, a zwłaszcza ograniczonej liczby dostawców (w skrajnej sytuacji jednego producenta – monopolisty). W przypadku szczególnych uwarunkowań techniczno-organizacyjnych konkretnych gałęzi gospodarki sprzyjających zjawiskom monopolizacji (np. koleje żelazne) remedium na niesprawność rynku może być nacjonalizacja. W innych, gdy dominującą formą organizacji rynku jest oligopol (kilku wiodących dostawców), rozwiązaniem może być poddanie tej branży szczegółowym regulacjom w ramach prowadzonej polityki antymonopolowej, 20

Stiglitz 2004, s. 156–157.

› www .waip .com .pl ›


Creative Commons License Prawa do treści książki "Internet jako dobro wspólne" posiada Justyna Hofmokl. Książka jest dostępna na licencji Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Na tych samych warunkach 3.0 Polska.