24Weźmy teraz inny przykład. Samuel Twardowski w strukturze znaczeniowej swej Przeważnej legacyi [...] Krysztopha Zbaraskiego... (1633) ważne miejsce wyznaczył rozbudowanemu i bardzo szczegółowemu opisowi uroczystego wjazdu orszaku poselskiego w mury Konstantynopola, co, jak się wydaje, było odbiciem rzeczywistych okoliczności historycznych, towarzyszących temu faktowi. Wspomnimy o tym szerzej w dalszej części pracy. Teraz zatrzymamy się tylko przy jednym, dość intrygującym zagadnieniu. Otóż oczekiwalibyśmy, iż, dla ukrócenia osmańskiej pychy, poeta tureckiemu orientowi, jego przepychowi w strojach, uzbrojeniu, uprzęży końskiej, przeciwstawi wzorce zachodnioeuropejskie. Jest akurat odwrotnie. Polacy pod piórem Twardowskiego stali się nosicielami tradycji jak najbardziej wschodniej, tyle że starszej i potężniejszej niż osmańska. Widać to szczególnie wyraziście w opisie wyglądu zarówno jazdy polskiej, jak i przede wszystkim starszyzny otaczającej samego Zbaraskiego (sam Twardowski był jedynie sekretarzem):
„Szło jezdnych dziesięć polskich na wybór przebranych, W rzędach złotych, i drogo dekach aftowanych; Złote z piersi smukownych toczyły bonczuki, I złote z czamek krzywych pieniły monsztuki. Nadjeżdża osób wybór w różnych aksamitach, Równie jako w arabskich niegdy Troglodytach Świetni Argiraspides, gdy z drogimi plony Baktr i Indów, do swej się biorą Macedony. Sam wszystkich dorodniejszy w todze złotonity, Z forgi dyamentowej cień ogromnej kity, Toczy twarz bohaterską, kształt i żywa cera, Koronnego wydawa sama kawalera."26
Cały obraz ma co najmniej dwa wymiary: ideologiczny i kulturowy. Zacznijmy od tego pierwszego. Ponieważ argyraspidzi, wyborowe oddziały, wspaniale wyszkolone, ale także wspaniale odziane i uzbrojone (srebrne tarcze) wskazują od razu na imperium Aleksandra Wielkiego, zatem w „arabskich Troglodytach" należy upatrywać perskich Achemenidow - zakładając, że Twardowski nie odróżnia Persów od Arabów - inaczej jednak całe przedstawienie nie miałoby sensu. Bowiem zarówno w jednym jak i w drugim przypadku były to potęgi, które nie tylko swymi rozmiarami przewyższały obszary obecnego cesarstwa osmańskiego, ale, co najważniejsze, panowały w przeszłości właśnie również nad tymi terenami, gdzie się
26 S. Twardowski, Przeważna legacya [...] Krysztopha Zbaraskiego..., wyd. 2, Kraków 1639, s. 66.