10

realnego socjalizmu. Pierwszy z nich, przygotowany w 1979 roku jako referat na Fifth Round Table ofIPSA Research Committee on Comparative Study of Local Goveniment and Politics, ukazał się tylko w języku angielskim; dwa następne — w wydawnictwach niskonakładowych. Nie umiałabym określić, w jakim stopniu byłyby one wykorzystane w przygotowywanej książce; na pewno nie w całości. Konsekwentnie zdecydowałam się przytoczyć je w formie, w jakiej zostały opublikowane, choć dysponowałam maszynopi- sami niekiedy znacznie obszerniejszymi niż opublikowane teksty. Z drugiej strony teksty te zawierają pewne powtórzenia, co niestety należy wliczyć w koszty okoliczności, w ja- kich niniejsza książka zostaje oddana do rąk Czytelnika.

Artykuły te ukazują genezę i ewolucję zainteresowań Jacka Tarkowskiego problema- mi khentelizmu, o czym wcześniej wspomniałam. Warto pamiętać, że w latach 70. ba- dacz zjawisk politycznych mógł co najwyżej badać władzę lokalną, a i to nie zawsze bezkarnie . Było to —jak mówił mój mąż — „substytutem badań polityki na niedostęp- nych wyższych szczeblach systemu politycznego".

W części pierwszej niniejszej pracy, a więc w maszynopisie przygotowywmiym przez Autora z myślą o książce, Uikże musiałam podejmować pewne decyzje konstrukcyjne. Jakkolwiek Autor zostawił spis treści gotowych rozdziałów i plan całej pracy, do końca dokonywał różnych przesunięć i uzupełnień, dezaktualizujących wcześniejsze ustalenia. Nie zawsze mogłam ustalić, jaka była ostateczna koncepcja. Moje ingerencje dotyczą przede wszystkim umieszczenia w tekście fragmentów, najczęściej drobnych, które mia- ły być włączone w postaci bardziej rozwiniętej (jak np. klientelizm rzymski), do czego jednak nie doszło. O podejmowanych przeze mnie decyzjach dotyczących przede wszys- tkim lokalizacji danego fragmentu w tekście inf


formuję za pomocą gwiazdek [*...*], w których umieszczam odpowiedni tekst. Gwiazdkami również oznaczam przeniesione przeze mnie do przypisów pewne komentarze i uwagi Autora, będące sygnałem spraw, które zamierzał szerzej w tekście głównym rozwinąć. Świadomie pozostawiłam zapo- wiedzi problemów, które Autor chciał poruszyć w dalszych częściach pracy, czego jed- nak nie zdążył zrobić (np. w rozdziale poświęconym diadzie obiecywał obszerniejszą dyskusję z antropologicznymi koncepcjami Winicjusza Narojka). Usunęłam natomiast z tekstu wszelkie uwagi i propozycje zmian, których nikt, poza Autorem, nie mógłby zrobić, takie jak: „rozwinąć", „kilka zdań przejścia", „konieczny przykład" itd., a tak- że wyrazy wątpliwości i krytycznej oceny własnej pracy, niewątpliwie nie przezna- czone dla Czytelnika. We wszystkich tych ingerencjach starałam się być wierna myśli i intencjom Autora.

Stosunkowo najmniej trudności stwarzała bibliografia: mąż mój miał w komputerze dane bibliograficzne w dużym porządku. Niemniej, jak każdy autor, pisząc w pośpiechu stosował różne, sobie tylko wiadome, skróty. Większość z nich udało się rozszyfrować, w kilku jednak wypadkach pozostałam bezradna.

Pisząc te słowa chciałam zwrócić uwagę Czytelnika, że książka Patroni i klienci jest książką nie dokończoną. I tak trzeba ją czytać —jako zbiór ważnych i ciekawych, ale nie

Na przykład konfiskatą numeru pisma wskutek interwencji KC zakończyła się publikacja artykułu Jacka Tarkowskiego pt. Rcfonna władz terenowych w gminie Zwierz, „Problemy Rad Narodowych", nr 27, 1974.

^■*£r"fe

11

zawsze i nie do końca rozwiniętych pomysłów i idei. Można tylko mieć nadzieję że publikacja tej książki przyczyni się do kontynuacji zapoczątkowanej przez Jacka lar- kowskiego pracy.

Warszawa, sierpień 1992

Elibieta Tarkowska


Creative Commons License Prawa do treści książki "Patroni i Klienci" posiada Jacek Tarkowski. Książka jest dostępna na licencji Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne 3.0 Polska.