formuję za pomocą gwiazdek [*...*],
w których umieszczam odpowiedni tekst. Gwiazdkami również oznaczam przeniesione
przeze mnie do przypisów pewne komentarze i uwagi Autora, będące sygnałem spraw,
które zamierzał szerzej w tekście głównym rozwinąć. Świadomie pozostawiłam zapo-
wiedzi problemów, które Autor chciał poruszyć w dalszych częściach pracy, czego jed-
nak nie zdążył zrobić (np. w rozdziale poświęconym diadzie obiecywał obszerniejszą
dyskusję z antropologicznymi koncepcjami Winicjusza Narojka). Usunęłam natomiast
z tekstu wszelkie uwagi i propozycje zmian, których nikt, poza Autorem, nie mógłby
zrobić, takie jak: „rozwinąć", „kilka zdań przejścia", „konieczny przykład" itd., a tak-
że wyrazy wątpliwości i krytycznej oceny własnej pracy, niewątpliwie nie przezna-
czone dla Czytelnika. We wszystkich tych ingerencjach starałam się być wierna
myśli i intencjom Autora.
Stosunkowo najmniej trudności stwarzała bibliografia: mąż mój miał w komputerze
dane bibliograficzne w dużym porządku. Niemniej, jak każdy autor, pisząc w pośpiechu
stosował różne, sobie tylko wiadome, skróty. Większość z nich udało się rozszyfrować,
w kilku jednak wypadkach pozostałam bezradna.
Pisząc te słowa chciałam zwrócić uwagę Czytelnika, że książka Patroni i klienci jest
książką nie dokończoną. I tak trzeba ją czytać —jako zbiór ważnych i ciekawych, ale nie
Na przykład konfiskatą numeru pisma wskutek interwencji KC zakończyła się publikacja artykułu Jacka
Tarkowskiego pt. Rcfonna władz terenowych w gminie Zwierz, „Problemy Rad Narodowych", nr 27, 1974.
^■*£r"fe
11
zawsze i nie do końca rozwiniętych pomysłów i idei. Można tylko mieć nadzieję że
publikacja tej książki przyczyni się do kontynuacji zapoczątkowanej przez Jacka lar-
kowskiego pracy.
Warszawa, sierpień 1992
Elibieta Tarkowska