IXza Judith Chubb, The Mafia and Politics, The Italian State Uncler Siege, „Western
Societies Program Occasional Papers" No. 23, Ithaca, Cornell University, 1989).
„[...] To rzekłszy palma się owym bez ceny kielichem w głowę, aż kryształ rozprysnął
się w setne okruchy, które z dźwiękiem upadły na podłogę, a skronie magnata [Lubomir-
ski] krwią się oblały [...] Lecz nuncjusz papieski, nieświadom owego zwyczaju tłuczenia
szkła o głowy, pochylił się do siedzącego obok księdza biskupa poznańskiego i rzekł:
«DIa Boga! Zdumienie mnie ogarnia... Toż w skarbie waszym pustki, a za taki jeden
kielich można by dwa słuszne regimenty wojska wystawić i utrzymać!»" (Henryk Sien-
kiewicz, Potop, t. II, Warszawa: PWN, 1955, s. 486-487).
„ — Czy coś Pana zaskoczyło w świecie ludzi władzy?
- Wciąż na nowo uświadamiam sobie, jak bardzo ważne są osobiste cechy polity-
ków, ich wzajemne stosunki i animozje. Jak ogromną rolę polityczną mogą odegrać ich
dobre i złe cechy charakteru, jakie piętno mogą odcisnąć na losach milionów łudzi..."
(Vaclav Havel w wywiadzie dla Dany Emingerovej i Lubosza Beniaka, „Gazeta Wybor-
cza" z dn. 14IX 1991 r.).
92)
„Czy człowiek z sercem może być ministrem?"
(Jacek Kuroń, Moja zupa, W;irszawa: Polska Oficyna Wydawnicza BGW, 1991, s.
WSTĘP
Wieloletnie doświadczenie Polaków nauczyło ich, że wszędzie, gdzie stykają się ze
światem instytucji, niezwykle ważną, jeśli nie kluczową rolę odgrywają „dojścia , „cho-
dy", „plecy", „układy", czy bardziej elegancko — znajomości, poparcia, protekcje i ko-
neksje. Już sama mnogość tych określeń sugeruje, że mamy do czynienia ze zjawiskiem
powszechnym, bogatym w formy i zajmującym ważne miejsce zarówno w praktyce ży-
cia codziennego, jak i w świadomości społecznej. Wszystkie te określenia mają jeden
wspólny mianownik — dotyczą bezpośrednich, osobistycli kontaktów, których celem
jest uzyskanie przez strony jakichś korzyści, a w których przynajmniej jedna strona
wykorzystuje w tym celu role formalne peÅ‚nione w różnych instytucjach. W zwiÄ