33

mawiają mu nawet powagi, skazują je na opowiadanie baśni, uważają za rodzaj narkotyków (Kinorausch)".8 Zwróćmy uwagę, że zasygnalizowany tutaj mechanizm działania filtru jest w najogólniejszych zarysach podobny do tego. o którym pisał Freud, rozpatrując stosunek treści snów do rzeczywistości.

Osobna kwestia, interesująca dla naszego ujęcia, dotyczy stosunku niektórych twórców filmowych do psychoanalizy. Siergiej Eisenstein i jego koledzy, pracujący w latach trzydziestych w Związku Radzieckim, nie mieli możliwości prezentować w tekstach pisanych i w swoich utworach sądów na temat psychoanalitycznej koncepcji kultury. Natomiast badacze piśmiennictwa twórcy "Pancernika Potiomkina" zwracają uwagę na istotność tej tradycji w jego przypadku.9 Twierdzi się nawet, że po interpretacjach socjologicznych i strukturalistycznych nadszedł czas na "trzeciego Eisensteina" - psychoanalitycznego.

Eisenstein zetknął się z teorią Freuda w młodości, interesowała go osobowość Wiedeńczyka, w Berlinie w 1929 roku spotkał się z Hansem Sachsem, najwierniejszym uczniem Freuda. Także w programie nauczania teorii i praktyki reżyserskiej autorstwa Eisensteina z 1936 roku nazwisko Freuda znajduje się w dziale "Teorii form ekspresji" obok Platona, Arystotelesa i Darwina. Biografia Eisensteina (konflikt z ojcem, rola matki, przeżycia okrucieństw wojny i rewolucji) doskonale nadaje się do psychoanalitycznej interpretacji, podobnej do tej, jaką Freud napisał o Leonardo da Vincim. Eisentein w polemice z Wilhelmem Reichem, usiłującym dokonać mechanicznego przeszczepienia pojęć marksistowskiej analizy zjawisk społecznych na grunt freudyzmu, poddał rewizji szereg tez freudowskich. Chciał widzieć psychoanalizę wyzwoloną z "seksualno-fetyszystycznego światopoglądu", jak pisał w liście do Reicha. Pragnął, aby wzbogaciła się ona o analizę przyczyn obiektyw-nych, pochodzących z konkretnego układu społecznego.10 Anality-cy filmowi podają szereg przykładów, które interpretowane w kluczu Jungowskiej hipotezy bądź wizji Freuda znajdują peł-Gejsze wyjaśnienie. Można mieć nadzieję, że podobne doświadczenia były udziałem szeregu innych twórców radzieckich.11

Problematykę snu podjęli w latach czterdziestych i pięć-


34

dziesiątych psychologowie zgrupowani wokół ośrodka francuskiej filmologii. Trzeba na wstępie zauważyć, że - jak sugeruje badacz tego nurtu, Edward Lowry - filmologia francuska nie była szczególnie zainteresowana psychoanalizą.12 Nastawienie filmo-logów na badanie faktów empirycznych, dominujące w pierwszych numerach "Revue Internationale de Filmalogie" z lat 1047-48, pozostawiało psychoanalizie niewielkie pole do działania. Równie charakterystyczne dla ówczesnego okresu rozwoju filmologii było umieszczenie psychoanalizy w grupie studiów normatywnych, co oznaczało - w ówczesnej praktyce - traktowanie filmu jedynie jako narzędzia analitycznego. Niemniej jednak późniejsze, nieliczne studia psychoanalityczne zasługują na szczególną uwagę.

W 1949 roku Serge Lebovici ogłosił artykuł "Psychanalyse et cinéma", w którym rozwija podwójną analogię. Wedle niej. film jest rodzajem snu a widz śniącym. W zakresie pierwszej pary analogii autor dostrzega następujące miejsca wspólne: wizual-ność snu i filmu, podobną dowolność kompozycyjną (we śnie i w filmie obrazy nie są połączone ani trwałymi czy logicznymi związkami czasowymi, ani przestrzennymi), brak wiążącej zasady przyczynowej (obrazy snów są nieodwracalne: następują bez przyczynowości), użycie podobnej "gramatyki" i inne.

W zakresie drugiej analogii Lebovici przypomina zwyczaj używania filmu jako materiału przedstawiającego fantazmaty widza. Istnieją ponadto szczególne warunki projekcji filmowej, zbliżające się do warunków stanu sennego (rozprężenie psychiczne, izolacja, nierzeczywistość obrazów, ograniczenie ekranem). W konkluzji stwierdza, że film jest środkiem ekspresji niezmiernie bliskim stanowi onirycznemu, a widza porównywać można w wielu punktach ze śniącym. Propozycja Leboviciego zmierza w tym kierunku, iż ta sama idea "myśli onirycznej" może być dostrzeżona na ekranie, ale istnieje także w umyśle widza.

W tym samym artykule autor stawia propozycję rozdzielenia sfery wpływów psychoanalizy w filmologii na dwie grupy. W pierwszej nacisk byłby postawiony na psychoanalityczne spojrzenie na film jako taki, jako wytwór człowieka i przedmiot


Creative Commons License Prawa do treści książki "Film i psychoanaliza" posiada Wiesław Godzic. Książka jest dostępna na licencji Książka ma pełne prawa zastrzeżone i można ją wykorzystywać wyłącznie na zasadzie dozwolonego użytku..