a tekstów
Witkacego warunkowały ciągle jeszcze opinie ukształtowane za
jego życia. Toteż Wyka oprzeć się musiał bądź wprost na tam-
tych opiniach, bądź na wydanej w 1957 roku księdze2 poświę-
conej pamięci Witkiewicza i stanowiącej tych opinii wierny prze-
kaz. Również na użytek niniejszej książki owe legendy, ukształto-
wane przed wojną a bardzo żywotne jeszcze w drugiej połowie
lat pięćdziesiątych, zostaną przyjęte jako punkt wyjścia.
Pierwsza z legend wskazanych przez Wykę to legenda oso-
bowości, legenda biograficzna. Zaciążyła ona nad odczyta-
niem dzieł Witkiewicza najmocniej i najbardziej może nieko-
rzystnie. Z mnóstwa wspomnień daje się zrekonstruować postać
barwna, choć nie zawsze sympatyczna, otoczona aurą towa-
rzyskiego skandalu, domniemaniami narkomanii — bo tak od-
czytano napisaną w pierwszej osobie Nikotyną i tak interpreto-
wano adnotacje na portretach — bohater niezliczonych anegdot,
maniak, osobnik niemal niepoczytalny, dyletant w sztuce i w filo-
1 K. Wyka, Trzy legendy tzw. Witkacego, „Twórczość", nr 10, 1958.
2 Stanisław Ignacy Witkiewicz. Człowiek i twórca, Warszawa 1957.