Nie będę się tu bowiem zajmował ekspansją nowoczesnej techniki samą w sobie, ale jej rozmaitego rodzaju następstwami w dziedzinie ludzkiej świadomości. Spróbuję więc przedstawić myśli i postawy, wyobrażenia o modernizacji i sposoby uczestniczenia w niej; działania praktyczne interesować mnie będą tylko w kontekście przeobrażeń stanu umysłów.

Dostępny materiał źródłowy sprawia, że podejmowane analizy dotyczyć będą w pierwszym rzędzie „warstw oświeconych"; w niewielkim tylko zakresie udało się dotrzeć do poglądów i zachowań „nieoświeconej" części społeczeństwa. W miarę możności próbowałem sięgać w tym kierunku, byłby to jednak temat na osobną książkę. Poza zasięgiem mojego zainteresowania musiał pozostać także problem stosunku społeczności żydowskiej do procesów modernizacji — podjęcie go wymagałoby osobnych studiów.

Konstrukcja pracy oparta jest na zasadzie tematycznej; kolejno starałem się zaprezentować potoczne wizje nowoczesności, kwestię modernizacji gospodarki, moralne i polityczne aspekty procesów modernizacyjnych — cztery podstawowe w moim przekonaniu zespoły problemów.

Tytuł „Nowatorstwo i rutyny" nawiązuje do artykułu Ludwika Górskiego, opublikowanego w „Rocznikach Gospodarstwa Krajowego z 1854 r.32

Wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tej książki, chciałbym serdecznie podziękować. Profesorowi Jerzemu Skowronkowi za wieloletnią opiekę naukową, życzliwość i przyjaźń; prof. prof. Ryszardzie Czepulis-Rastenis, Janinie Leskiewiczowej, Ireneuszowi Ihnatowiczowi, Jerzemu Jedlickiemu i Stefanowi Kie-niewiczowi za cenne uwagi krytyczne; profesor Annie Żarnow-skiej za umożliwienie przedstawienia moich ustaleń na zebraniach kierowanego przez nią zespołu badawczego.

32L. G[órski], Nowatorstwo i rutyny — rozmowa o gospodarstwie, .Roczniki Gospodarstwa Krajowego" 1854, t. XXIV, s. 95 - 150.


Rozdział I

POTOCZNE WIZJE NOWOCZESNOŚCI

„Wieczna ci chwata, nieśmiertelny Waacie, Coś sobie śpiący siedząc przy herbacie, Z nudów wynalazł machiny parowe. Przez ciebie teraz człowiek ptaka goni, Bankructwa biednych tyś przyczyną koni, Tyś pierwszy zniszczył okręta żaglowe, Przez ciebie ludzie, nim wiek jeszcze minie, Wzlecą na księżyc w parowej maszynie"

Wacław Szymanowski

„Zaiste, w szczególnym wieku żyjemy, w wieku cudownych wynalazków, olbrzymich pomysłów! W wieku, który zdaje się wystąpił do walki z czasem i przestworem, dla którego nie ma nic niepodobnego; przyroda roztwiera mu swe tajnie, niebo nowe planety jego oku nasuwa; żywioły uginają się pod jego władzą, mało brakuje, aby nowy Prometeusz, lecz od dawnego szczęśliwszy, nie wydarł Słońcu promieni, a przynajmniej nie wyciągnął z nich możliwych korzyści" 2.

Systematyczny czytelnik prasy warszawskiej lat czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego wieku mógłby uznać tę emfatyczną wizję z „Gazety Codziennej" za dość pospolity stereotyp, pojawiający się zresztą nieraz w cokolwiek zaskakujących kontekstach. Sięgnijmy do „Kuriera Warszawskiego", tej kopalni informacji o codziennym życiu i potocznych wyobrażeniach mieszkańców Warszawy. Czytamy zatem: „Stearyna. Duch przemysłu posunięty olbrzymią dźwignią wynalazków XIX wieku, coraz dalej rozszerza ścieśniające go granice, coraz nowo rodzące się pomysły zjednywają coraz więcej wygód, coraz więcej okrasy dla ludzkiego życia [...]. W liczbie tych dobroczynnych wynalazków bez wątpienia jedno z pierwszych miejsc zajmuje stearyna; można by powiedzieć, że została wynalezioną, aby być prawdziwie naj-

1[W.] Szymanowski], Przegląd tygodniowy, „Dziennik Warszawski" 30 IV 1851, nr 29, s. 2.

2Podróż koleją żelazną z Warszawy do Częstochowy, „Gazeta Codzienna" 19 XII 1847, nr 338, s. 4.

2 — T. Kizwalter; „Nowatorstwo i rutyny"

17


Książka ma pełne prawa zastrzeżone i można ją wykorzystywać wyłącznie na zasadzie dozwolonego użytku