Rozdział I
POTOCZNE WIZJE NOWOCZESNOŚCI
„Wieczna ci chwata, nieśmiertelny Waacie, Coś sobie śpiący siedząc przy herbacie, Z nudów wynalazł machiny parowe. Przez ciebie teraz człowiek ptaka goni, Bankructwa biednych tyś przyczyną koni, Tyś pierwszy zniszczył okręta żaglowe, Przez ciebie ludzie, nim wiek jeszcze minie, Wzlecą na księżyc w parowej maszynie"
Wacław Szymanowski
„Zaiste, w szczególnym wieku żyjemy, w wieku cudownych wynalazków, olbrzymich pomysłów! W wieku, który zdaje się wystąpił do walki z czasem i przestworem, dla którego nie ma nic niepodobnego; przyroda roztwiera mu swe tajnie, niebo nowe planety jego oku nasuwa; żywioły uginają się pod jego władzą, mało brakuje, aby nowy Prometeusz, lecz od dawnego szczęśliwszy, nie wydarł Słońcu promieni, a przynajmniej nie wyciągnął z nich możliwych korzyści" 2.
Systematyczny czytelnik prasy warszawskiej lat czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego wieku mógłby uznać tę emfatyczną wizję z „Gazety Codziennej" za dość pospolity stereotyp, pojawiający się zresztą nieraz w cokolwiek zaskakujących kontekstach. Sięgnijmy do „Kuriera Warszawskiego", tej kopalni informacji o codziennym życiu i potocznych wyobrażeniach mieszkańców Warszawy. Czytamy zatem: „Stearyna. Duch przemysłu posunięty olbrzymią dźwignią wynalazków XIX wieku, coraz dalej rozszerza ścieśniające go granice, coraz nowo rodzące się pomysły zjednywają coraz więcej wygód, coraz więcej okrasy dla ludzkiego życia [...]. W liczbie tych dobroczynnych wynalazków bez wątpienia jedno z pierwszych miejsc zajmuje stearyna; można by powiedzieć, że została wynalezioną, aby być prawdziwie naj-
1[W.] Szymanowski], Przegląd tygodniowy, „Dziennik Warszawski" 30 IV 1851, nr 29, s. 2.
2Podróż koleją żelazną z Warszawy do Częstochowy, „Gazeta Codzienna" 19 XII 1847, nr 338, s. 4.
2 — T. Kizwalter; „Nowatorstwo i rutyny"
17