WSTĘP

Na początek kilka uwag o kluczowym dla tej książki pojęciu. Ponad dwadzieścia lat temu Reinhard Bendix pisał, że pomimo pewnej niejasności termin „modernizacja" jest użyteczny, gdyż zazwyczaj wywołuje jednakowe skojarzenia u współczesnych czytelników Modernizacja — czyli „unowocześnienie". Niełatwo jednak powiedzieć, czym jest nowoczesność — zespół związanych z tym słowem skojarzeń nie wydaje się obecnie jednorodny nawet w przybliżeniu. Nad przydatnością pojęcia modernizacji zastanawiano się i w latach sześćdziesiątych XX w.; wówczas także rzucała się w oczy owa niejasność, o której wspominał Bendix. Mimo dających się tu i ówdzie słyszeć głosów krytycznych, był to jednak okres optymizmu, intensywnej pracy i — jak to później oceniono — złudnych dążeń do stworzenia teorii modernizacji. Rozkwit tych studiów przypadał na czasy wyraźnego pogłębiania się przeobrażeń społeczeństw tzw. trzeciego świata i jeśli mielibyśmy szukać przyczyn kariery omawianego tu pojęcia, należałoby chyba przede wszystkim zwrócić uwagę na tę zbieżność.

Bogactwo nowych zjawisk pobudzało do prób ich pojęciowego uporządkowania. Sięgnięto wówczas, zwłaszcza w amerykańskim środowisku socjologicznym, do dorobku funkcjonalizmu. Obecnie dość zgodnie ocenia się, że zwłaszcza w początkowej fa-

1 R. Bendix, Nowe spojrzenie na tradycję i nowoczesność, przekład U. Niklas, [w:] Tradycja i nowoczesność, wybór J. Kurczewska i J. Szacki, wstęp J. Szacki, Warszawa 1984, s. 91.


Książka ma pełne prawa zastrzeżone i można ją wykorzystywać wyłącznie na zasadzie dozwolonego użytku