Microsoftu. Microsoft traci co prawda wartość nielegalnie skopiowanego Produktu, lecz zyskuje użytkowników przywykłych do życia w świecie swojego oprogramowania. Wraz z upływem czasu i bogaceniem się społeczeństwa, coraz więcej ludzi będzie kupować legalne oprogramowanie. Ponieważ sprzedaż będzie przynosić zyski Microsoftowi, firma ta ostatecznie skorzysta na piractwie. Gdyby Chińczycy korzystali z darmowego systemu °peracyjnego GNU/Linux, nie zaczęliby w pewnym momencie kupować Produktów Microsoftu. Bez piractwa Microsoft poniósłby straty.
Ten argument jest również do pewnego stopnia uzasadniony. Strate-gia uzależniania jest bardzo skuteczna i wykorzystuje ją wiele firm - niejedna właśnie dzięki niej rozkwita. Dla przykładu, studenci prawa otrzymują darmowy dostęp do dwóch największych baz aktów prawnych. Strategia marketingowa obu firm dostarczających je opiera się na założeniu, że studenci tak bardzo przywykną do ich usług, że kiedy zostaną Prawnikami, będą z nich nadal (za wysoką opłatą) korzystać.
Mimo to, argument ten nie do końca jest przekonywający. Nie bronimy alkoholika, który kradnie puszkę piwa tylko dlatego, że być może dzięki temu kupi trzy kolejne puszki. Zamiast tego zazwyczaj pozwalamy samym przedsiębiorstwom decydować, kiedy jest najlepsza pora, by rozdawać ich produkty za darmo. Microsoft, bojąc się konkurencji ze strony GNU/Linuxa, może rozdawać swoje oprogramowanie, jak to uczynił na przykład z Internet Explorerem w rynkowej walce z firmą Netscape. Prawo własności oznacza najczęściej przyznanie właścicielowi prawa do decydowania, kto ma dostęp do jego własności. Nie należy łamać obowiązującego prawa, jeżeli w należyty sposób równoważy ono Przywileje właściciela praw autorskich i prawa dostępu do treści.
Zatem, chociaż rozumiem sens powyższych prób usprawiedliwienia Piractwa i z pewnością dostrzegam ich motywację, moim zdaniem te Wysiłki usprawiedliwienia komercyjnego piractwa są koniec końców błędne. Ta szerząca się forma piractwa jest po prostu zła. Nie polega ona na przekształcaniu kradzionych treści; nie zmienia się też rynek, w obrębie którego proceder ten ma miejsce. Ten rodzaj piractwa daje po