ciągle się odnawiających. Panie z pie wszy eh krzeseł obrzuciły prelegenta kwiatami" — pisał sprawozdawca tego samego socjalistycznego dziennika, który dwa lata później publikował Rzecz o „Płomieniach"33. Atmo- sfera jest podniosła, żeby nie powiedzieć patetyczna — w kolejnym piątym wykładzie z cyklu Światopogląd pracy i swobody Brzozowski, czyniąc aluzję do trwa- jącej wokół niego walki politycznej, mówi: „Można zabić człowieka, nie można zabić myśli" 34. 12 grudnia jednak z powodu złego stanu zdrowia zmuszony jest przerwać wykłady. Lekarze zalecają wyjazd na po- łudnie. W początkach stycznia Brzozowscy wyjeżdża- ją do Włoch; 14 zatrzymują się w pensjonacie Bismarck w Nervi. Pierwsze miesiące 1907 roku to okres inten- sywnej pracy umysłowej — przesłanki trwającego już rok przesilenia umysłowego syntetyzują się. Nowa per- spektywa — „filozofii pracy", jak nazywa ją autor — obejmuje swym zakresem coraz szersze obszary. Między styczniem a kwietniem tego roku Brzozowski robi korektę Kultury i życia; przerabia gruntownie Współczesną krytykę literacką w Polsce, tak aby od- powiadała aktualnemu stanowisku; rozpoczyna pracę nad książką o Marksie, o której będzie myślał jeszcze w ostatnich dudach życia; pisze: Materializm dzie- jowy jako filozofia kultury, „pewien rodzaj filo- zoficznego exposé najbardziej zasadniczych punktów materializmu dziejowego", Epigenetyczną teorią hi- storii, Powstawanie prawa, Filozofię Fryderyka Nie-

33 Sprawa St. Brzozowskiego. „Naprzód" 1906, nr 324. Cyt. za komentarzem M. Sroki do listu Do Wydziału Bratniej Po- mocy Słuchaczów Politechniki Lwowskiej. Listy, t. I, s. 253.

84 St. Brzozowski: Światopogląd pracy i swobody. Wykłady. Maszynopis, s. 67. Zapis sporządzony z własnego stenogramu przez Karola Irzykowskiego. Jest to pierwsze zdanie wykładu piątego, ale aluzje do omawianej sytua


acji zawiera kilka pierw- szych akapitów. Zob. Kultura i życie, s. 466.

40

tzschego, znaczący rozrachunek z filozoficznym moder- "izmeim, Testament Cypriana Norwida, Życie i śmierć to twórczości Stanisława Wyspiańskiego. „To, co jest duszą filozofii — metodę, mam dziś w ręku. Wiem, że stoję na twardym gruncie prawdy" — pisze do Buberów 10 kwietnia 1907 roku35. Jest to okres cał- kowitej koncentracji na zagadnieniach filozoficznych i krytycznych, chociaż żadne z tych zagadnień nie jest oderwane od zagadnień jego własnego życia. Nie li- cząc innych okazjonalnych prac oraz idących w dzie- siątki projektów — w okresie od stycznia do kwietnia powstają cztery jego klasyczne teksty filozoficzne. Przynajmniej dwa z nich, Materializm dziejowy jako filozofia kultury oraz Powstawanie prawa, winny fi- gurować w każdej antologii myśli tej epoki. Lektury tego czasu to Machiavelli, Vico, Fichte, Hegel, Marks, Stirner, Sorel, Croce d jeszcze raz Sorel. Książka o Marksie, pierwotnie planowana dla Hasklera w Sta- nisławowie, miała bowiem zawierać obszerny „wstęp poświęcony historii filozofii historii". W liście do Bu- berów znajdujemy zagadkowe w kontekście pełnego intelektualnej energii okresu postscriptum: „Przeży- łem kilka tygodni bardzo ciężkich fizycznie i moral- nie. Fizycznie było to spowodowane przez różne do- legliwości, które mi zaciążyły, moralnie — przez abso- lutną nieprodukcyjność i niebywałą apatię i stępienie. To już minęło, zdaje się, dawno nie czułem się tak nędznie, jak przez ten czas" 36. Absolutna nieproduk- cyjność, niebywałe stępienie i apatia!? Stwierdzenie, że autor przeżył kilka tygodni bardzo ciężkich fizycz- nie i moralnie, wydaje się, po wyliczeniu wykonanych wówczas prac, zagadkowe. Nie jest jednak niezrozu-

M Listy, t. I. s. 324—325.

*• List z 27 kwietnia 1907 roku; tamże, t. I, s. 331.

41


Creative Commons License Prawa do treści książki "Stanisław Brzozowski - kształtowanie myśli krytycznej" posiada Andrzej Mencwel. Książka jest dostępna na licencji Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne 3.0 Polska.