owsta-
38
wanie tego typu, jego walka, dojrzewanie, przekształ-
canie polskiej kultury w organ jego panowania nad
światem i własnego samorządu — oto droga, po której
musi iść myśl polska. Musi ona stać się świadomością
swobodnych robotników, zdolnych do samoistnej pracy
na najwyższym poziomie technicznym" 32. Ten prawie
dowolnie przykładowo wybrany cytat z dzieła najbar-
dziej dojrzałego okresu twórczości Brzozowskiego do-
wodnie pokazuje, że cała ta twórczość była próbą
takiego rozwiązania dylematów epoki, które byłoby
koherentne i prospektywne zarazem. Niesprzecznie za-
tem kojarzyło będące biegunami napięć wartości i two-
rzyło całość zdolną do kształtowania nowego, przyszło-
ściowego wzoru kultury. Dylemat ten w ostrej, dra-
matycznej postaci (do czego przyczyniła się jego szcze-
gólna sytuacja osobista), mającej zaoiążyć nad całym
życiem Brzozowskiego, został przez niego przeżyty w
okresie młodzieńczej biografii, a analizowany tutaj
dokument jaskrawię to potwierdza. Stwierdzenie to
pozwala nam powrócić do przenikliwości publicysty,
Emila Haeckera, i odkrytego przez niego związku
między zeznaniami Brzozowskiego a Płomieniami.
Chodzi bowiem i o to, aby Płomienie zwrócić Płomie-
niom.
Po opublikowaniu Materiałów śledztwa żandarm-
skiego... 20 listopada 1906 roku wykłady lwowskie
Brzozowskiego na skutek zamieszania trwającego na
Politechnice zostają przeniesione do sali „Gwiazdy".
Entuzjastyczni zwolennicy gotują mu tutaj tak zaj-
mującą potem sąd obywatelski „kwiatową owację".
„Obszerną salę zapełniła szczelnie publiczność z naj-
rozmaitszych sfer postępowych. Gdy prelegent wszedł
na estradę, wszyscy powstali z miejsc. Chwila uroczy-
stego milczenia, a potem przeciągły grzmot oklasków
Legenda Młodej Polski, s. 149—150.
39