ch działalności ogniskowały się najważniejsze
sprzeczności konfliktowych rozwiązań tego samego
dylematu, stają się idyllicznie podobne. Ponad rze-
czywistą historią unosi się abstrakcyjna kategoria ak-
tywizmu, której przyporządkować można każdego, kto
się nam podoba 29.
Analizowany tu szczegółowo dokument nabiera w tej
perspektywie sensu nie tylko osobistego, lecz również
historycznego. Staje się on szczególnie wyrazistym
(bo rozgrywającym się na granicy narodowej aposta-
zji) miejscem artykulacji przeciwstawnych biegunów
tego samego dylematu. Rzecz oczywista, autor tego
» Polemizując z książką Cywińskiego trzeba jej również
oddać sprawiedliwość. Generalnie rzecz biorąc, zasadniczą silę
tej książki stanowią konkretne analizy, zasadniczą jej sła-
bość — schematy uogólniające. W niezmiernie złożonym ma-
teriale historycznym, w którym graniczą i przenikają w siebie
zjawiska z różnych porządków (politycznego, społecznego, kul-
turalnego i literackiego), niebywale różnobarwne w swoim
obliczu (socjalizm i modernizm, pozytywizm i nacjonalizm,
tradycjonalizm katolicki i postępowy radykalizm), porusza się
Cywiński, ilekroć o analizy konkretnych uwikłań chodzi, z wiel-
ką historyczną intuicją i pisarską zręcznością. Podstawowe zaś
pojęcia tej książki, zwłaszcza tytułowa metafora „niepokorni",
nie tylko że źle są zdefiniowane, co już podnoszono, ale uogól-
niające intencje autora przeczą nierzadko jego historycznej
wnikliwości. I tak poszukując trwałych, godnych kontynuacji
aspektów postawy „niepokornych" zalicza do nich traktowanie
wolności i sprawiedliwości jako wartości nadrzędnych, spełnia-
jące się w niekonformistycznym stosunku wobec rzeczywi-
stości. Otóż historia prawdziwie „niepokornych", jeśli już po-
zostać przy tej nazwie, związana jest prymarnie z nadaniem
określonego społecznego sensu tym wartościom, o czym Cy-
wiński pamięta analizując ethos socjalistyczny, a o czym za-
pomina uogólniając swe spostrzeżenia. Klasowego — najpro-
ściej mówiąc ■— sensu.
3 — S. Brzozowski...
33