nie przekazy epoki, pamiętniki, listy, a także utwory literackie. Z bliżej nas zajmujących pierwszy tom Płomieni może również służyć jako wzorowy opis przedstawionej sytuacji. Są natomiast powody, aby kwestionować schemat porządkujący przemiany ideo- we tamtych lat, ów stereotyp sytuacji historycznej. Podziiał, którego osią jest formalne w istocie rzeczy przeciwstawienie aktywizmu — pasywizmowi, odsła- nia wprawdzie pewne znamiona sytuacji, zaciera jed- nak inne, nie mniej ważne, jeśli nie ważniejsze. Ze sporządzonego przez Cywińskiego zestawu cech wy- nika, że ów pasywizm na przykład był postawą we- wnętrznie sprzeczną — mieściła się w nim zarazem totalna niezgoda na sytuację i przeświadczenie o nie- możliwości jej przeciwdziałania. Sprzeczności tego ro- dzaju nie trwają jednak nigdy w mentalności spo- łecznej otwaroie (z wyjątkiem społeczeństw znajdują- cych się w całkowitym rozkładzie, a więc w żadnym z dopuszczalnych sensów tego słowa nie zasługujących na nazwę społeczeństwa), lecz maskowane są przez różne przesłony ideologiczne. Dla skrajnej postaci ów- czesnego pasywizmu funkcję takiej przesłony pełniła upowszechniona w szczególności wśród klas posiada- jących ideologia „obrony polskiego stanu posiadania", czyli konserwatyzm po prostu. Nawet w okresie naj- ciemniejszej postyczniowej nocy nikt nie głosił otwar- cie konsekwentnego i spójnego programu rezygnacji z troski o jakkolwiek pojęte dobro zbiorowe. Tak cha- rakterystyczny dla tego okresu historii rosyjskiej i eu- ropejskiej nihilizm i anarchizm w Polsce pojawia się tylko w anegdotycznych scenach Lalki. Przy zastoso- wanym przez Cywińskiego podziale znika fundamen- talna różnica pomiędzy tak ważką próbą odpowie- dzialnego sprostania sytuacji historycznej, jaką był pozytywizm polski, a konserwatywną obroną „pol- skiego stanu po

osiadania", której mistyfikatorską funk-

30

cję najlepiej charakteryzuje odwrócenie sensu sław- nego zdania Mochnackiego: „narodowość schroniła się do rodziny, gdy rodzina stała się narodowością". Obrona rodziny tedy, więc własnych egoistycznych (nawet niekoniecznie egoistycznych w sensie klaso- wym) interesów, łatwo mogła być osłonięta feretro- nami mesjanizmu czapki i papki. Zróżnicowanie to zatem jest mylne.

Pytanie, wobec którego stawały wówczas postawy społeczne, nie było pytaniem o to, czy należy być czyn- nym, czy biernym, tylko pytaniem o to, jaki typ po- stawy zaspokajając interesy grupowe ma szanse hi- storycznej skuteczności27. Wokół tego samego pytania zorganizowane były postawy owych „buntowników" czy, jak pisze Cywiński, „niepokornych". Przy czym nie tylko udzielali oni różnych od poprzedników od- powiedzi na te pytania, ale i odpowiedzi samych „nie- pokornych" były znakomicie różne. Inaczej zatem na pytanie o kształt i cel „czynu" w danej sytuacji hi- storycznej odpowiadali Aleksander Świętochowski i Teodor Jeske-Choiński, inaczej potem Ludwik Wa- ryński i Teodor Tomasz Jeż, jeszcze inaczej Jan Lud- wik Popławski i Bolesław Limanowski, na koniec zaś tego wyliczenia Roman Dmowski, Józef Piłsudski i Róża Luksemburg. Dla nas szczególnie ważne jest, że "w latach dziewięćdziesiątych i później właściwe zróżnicowanie wszystkich tych postaw dokonywało się nie na osi aktywizm — pasywizm, lecz na osi patrio- tyzm — socjalizm. Na przełomie wieków każdy ruch polityczny w Polsce i każda usiłująca zyskać zwolen- ników postawa społeczna musiały rozstrzygać dylemat przetworzenia społecznego i rekonstrukcji narodowej,

27 Ostatecznie zaś trzeba pytać, czyje interesy grupowe w tamtej sytuacji historycznej zbiegały się z interesami więk- szości społeczeństwa, były zatem zdolne zwiększać emancypa- cyjną energię całego narodu.

31


Creative Commons License Prawa do treści książki "Stanisław Brzozowski - kształtowanie myśli krytycznej" posiada Andrzej Mencwel. Książka jest dostępna na licencji Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne 3.0 Polska.