miał ininą funkcję, a spotykają się one i niekiedy in- tegrują w jednej empirycznie osobowości. Ostatecz- nie zatem ten punkt widzenia pozwala opisywać w jednorodnych terminach zarówno osobowość, jak i sytuację społeczną, pozwalając na integrację psy- chologii i socjologii w humanistycznym dociekaniu, a ściśle rzecz biorąc na socjologiczną interpretację psychologii. Istnieją poważne przesłanki pozwalające sądzić, że perspektywa ta, zakładając prymarną egzy- stencję osobowości, sytuacji społecznej i kultury jako zbioru relacji międzyludzkich, mogłaby się zasadni- czo przyczynić do budowy całościowej, systematycz- nej i empirycznej zarazem socjologii twórczości 23. Nie ma bowiem żadnych przeszkód, aby traktować lite- raturę jako stosunkowo najogólniejszy element kul- tury (czyli owej przestrzeni warunkującej i normują- cej reakcje interpersonalne), a zatem zgeneralizowa- ny system symboli. Sama zaś ta perspektywa dałaby się opisać w języku inspirowanym przez sławne powiedzenia Marksa o tym, że człowiek jest cało- kształtem swoich stosunków społecznych, gdyby tylko nie zapominać, że pierwszym jego stosunkiem spo- łecznym jest rodzinny, a nie klasowy, co oczywiście nie znaczy, że stosunki klasowe nie interweniują w re- lacje rodzinne. Że taka sytuacja bywa wyrazista i brzemienna w następstwa, zobaczymy to na przy- kładzie Brzozowskiego.

W przedstawionej powyżej perspektywie oba frag- menty zeznań Brzozowskiego są przede wszystkim dokumentem silnej emocjonalnej reakcji negatywnej wobec opisywanej grupy [rówieśniczej. Ich autor uświadamia sobie, a uświadomienie to jest przyczyną

23 Zmierzają w tym kierunku prace R. Williamsa: Culture and Society 1780—1950, London 1951; The Long Révolution, London 1961. Por. zwłaszcza część I The Long Révolution, wyd. cyt. s. 3—122.

26


poważnego konfliktu wewnętrznego, a także w na- stępstwach konfliktu z otoczeniem, że pożądany przez niego (i zinternalizowany) wzór kulturalny jest ra- dykalnie odmienny od tego, który zastał on w owej grupie. Z powodu tej odmienności nie tylko nie zin- ternalizował on wzoru otoczenia, lecz także dramatycz- nie go odrzucił. Przy czym zestawienie tego konfliktu z zarysem jego genezy zawartym w pierwszym z cy- towanych fragmentów pozwala nam tę sytuację ro- zumieć jako niewydolność nowego wzoru w stosunku do oczekiwań i pragnień zrodzonych przez wzór zin- ternalizowany uprzednio. I tak pozostając tylko na tym poziomie konkretności, na który oba cytowane fragmenty zezwalają (rzecz bowiem jest bardziej zło- żona, o czym jeszcze będzie mowa), możemy powie- dzieć, że konflikt dokonał się tutaj na płaszczyźnie konfrontacji pewnego przyswojonego, wyobrażonego „ogólnoludzkiego" wzoru kulturowego z analogicznym wzorem „narodowym".

Ów wzór „ogólnoludzki" ewokują we fragmencie pierwszym nazwiska pisarzy: Bieliński, Michajłowski, Buckie, Draper itp., we fragmencie drugim — Szek- spir, Goethe i Byron oraz całe zestawy frazeologiczne: „współczesny rozwój cywilizacji", „naukowa praca nad filozofią", „współczesne studia dzieł literatury i sztuki".

Wzór „narodowy" przyzywają: „rozmaite tzw. pa- triotyczne wydawnictwa [...] a szczególnie broszurki" („Bóg wie przez kogo napisane") — fragment pierw- szy; „nadzwyczajny brak poważniejszego zaintereso- wania się czymkolwiek", „bezkrytyczna wobec każdej broszury", „byleby tylko wyszła ona bez cenzury", „politykomania" powodująca, że przywódcami mło- dzieży są „jacyś ledwo piśmienni pismacy", przekształ- cająca całe to „środowisko w grzązkie błoto z wielką szkodą dla kraju i cywilizacji" — fragment drugi.

27


Creative Commons License Prawa do treści książki "Stanisław Brzozowski - kształtowanie myśli krytycznej" posiada Andrzej Mencwel. Książka jest dostępna na licencji Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne 3.0 Polska.