poważnego konfliktu wewnętrznego, a także w na-
stępstwach konfliktu z otoczeniem, że pożądany przez
niego (i zinternalizowany) wzór kulturalny jest ra-
dykalnie odmienny od tego, który zastał on w owej
grupie. Z powodu tej odmienności nie tylko nie zin-
ternalizował on wzoru otoczenia, lecz także dramatycz-
nie go odrzucił. Przy czym zestawienie tego konfliktu
z zarysem jego genezy zawartym w pierwszym z cy-
towanych fragmentów pozwala nam tę sytuację ro-
zumieć jako niewydolność nowego wzoru w stosunku
do oczekiwań i pragnień zrodzonych przez wzór zin-
ternalizowany uprzednio. I tak pozostając tylko na
tym poziomie konkretności, na który oba cytowane
fragmenty zezwalają (rzecz bowiem jest bardziej zło-
żona, o czym jeszcze będzie mowa), możemy powie-
dzieć, że konflikt dokonał się tutaj na płaszczyźnie
konfrontacji pewnego przyswojonego, wyobrażonego
„ogólnoludzkiego" wzoru kulturowego z analogicznym
wzorem „narodowym".
Ów wzór „ogólnoludzki" ewokują we fragmencie
pierwszym nazwiska pisarzy: Bieliński, Michajłowski,
Buckie, Draper itp., we fragmencie drugim — Szek-
spir, Goethe i Byron oraz całe zestawy frazeologiczne:
„współczesny rozwój cywilizacji", „naukowa praca
nad filozofią", „współczesne studia dzieł literatury
i sztuki".
Wzór „narodowy" przyzywają: „rozmaite tzw. pa-
triotyczne wydawnictwa [...] a szczególnie broszurki"
(„Bóg wie przez kogo napisane") — fragment pierw-
szy; „nadzwyczajny brak poważniejszego zaintereso-
wania się czymkolwiek", „bezkrytyczna wobec każdej
broszury", „byleby tylko wyszła ona bez cenzury",
„politykomania" powodująca, że przywódcami mło-
dzieży są „jacyś ledwo piśmienni pismacy", przekształ-
cająca całe to „środowisko w grzązkie błoto z wielką
szkodą dla kraju i cywilizacji" — fragment drugi.
27