Przy czym przyjmujemy, że zjawiska takie mają za-
sadniczo trzy aspekty: emocjonalny, poznawczy i war-
tościujący. Pośrednikiem zaś wszystkich interakcji
w każdym z możliwych jej aspektów, środowiskiem,
w którym jedynie mogą one dochodzić do skutku, jest
wspólna kultura, czyli wspólnie uznawane syste-
my symboli. Centralną rolę we wspólnej kulturze peł-
nią normy moralne stabilizujące dany system inter-
akcji; składnikiem wspólnej kultury są jednak nie
tylko normy moralne, lecz również kategoryzacje po-
znawcze i symbolizacje uczuciowe. Osobowość kształ-
tuje się przez internalizację wszystkich tych trzech
rodzajów zjawisk, warunkującą jej istnienie w syste-
mie społecznym. Kształtuje się ona zatem nie tylko
przez internalizację przyjętych w danym środowisku
norm moralnych, lecz również (w porządku genetycz-
nym pierwotnie) symbolizacji uczuciowych i katego-
ryzacji poznawczych. Oznacza to, że dziecko nasam-
przód musi się nauczyć rozpoznawać matkę, aby na
jej obecność reagować uśmiechem, a na tym podłożu
dopiero może sobie przyswoić normy moralne regu-
lujące jego stosunek do matki. Przyjmuje się tutaj,
że zarówno rozpoznanie, jak i reakcja uczuciowa
(osiągająca powoli coraz wyższy stopień symboliza-
cji, aż do opanowania języka) nie są wynikiem po-
trzeby organicznej po prostu (jak na przykład meta-
bolizm), lecz rezultatem specyficznego uczenia się
wzoru kulturowego. Reguły rozumienia powyższego
przykładu dają się sukcesywnie rozszerzać na kolej-
ne stopnie socjologicznej ogólności — od rodziny, po-
przez środowisko społeczne, grupę rówieśniczą, aż do
klas społecznych, narodu i ludzkości. Oznacza to, że
daną osobowość można uważać za ukształtowaną, kie-
dy zinternalizowała ona panujące w danej grupie ka-
tegoryzacje poznawcze, symbolizacje uczuciowe i nor-
my moralne. Przy czym — to uściślenie wydaje się
23