nie potrafił ich wskazać, Haecker cytował w po- równawczym celu obszerne, istotne fragmenty zeznań Brzozowskiego z roku 1898 złożonych w cytadeli w sprawie Towarzystwa Oświaty Ludowej: „innego — jak pisał — utworu Brzozowskiego napisanego prze- zeń w oryginale po rosyjsku". „Znajdujemy tu styl ten sam, co w Płomieniach, te same poglądy [...]. Ta uderzająca zgodność idei i nastroju w dwóch różnych dziedzinach jego... twórczości świadczy, że Brzozow- ski jest naturą jednolitą" u — konkludował publicy- sta socjalistycznego „Naprzodu". Ani obrońcy, ani oskarżyciele Brzozowskiego, a zdaje się i sam autor oraz jego inspiratorzy nie rozumieli, że tym samym dyskusja o „sprawie Brzozowskiego" osiągała nowy poziom kulturalny. Równanie bowiem się skompliko- wało i proste rozstrzygnięcia się zdewaluowały — za- miast dwóch wariantów pojawiły się cztery. Brzo- zowski mógł być jednolity oraz winny i niewinny, mógł też być „rozdwojony" oraz winny i niewinny. Taka komplikacja nie mieściła się jednak w przesłan- kach filozofii człowieka i kultury, którą operowały obie strony, toteż nie została po prostu zauważona. Dyskusja o tajemniczych cechach osobowości Brzo- zowskiego, o zagadkach jego psychiki (ponieważ oso- bowość była oczywiście tylko psychiką) toczyła się przez dalszych kilkadziesiąt lat koleinami wyznaczo- nymi w pierwszych miesiącach 1908 roku, aby w ostat- nim czasie dotoczyć się do współczesnych przesądów teoretycznych — mianowicie radykalnej separacji „ży- cia" i „twórczości". Separacja ta z kolei, wsparta na innych, lecz analogicznych kulturalnych ogranicze- niach, podobnie jak uprzednia dyskusja o psychice, przyczynia się do utrwalenia anachronicznych o oso- bowości Brzozowskiego wyobrażeń. Tymczasem każda

14 E. Haecker: Rzecz o „Płomieniach"..., wyd. cyt., s. 47.

16

rzetel


lna próba analizy „twórczości" Brzozowskiego odsyła bezpośrednio do jego „życia", a związkowi te- rnu może przeczyć tylko ostra doktrynalna ślepota. Kilkudziesięcioletnia historia recepcji tego dzieła jest zresztą tyleż historią recepcji „twórczości" co „ży- cia" 15. Wydaje się więc konieczne zarysowanie per- spektywy właściwego rozumienia relacji między twór- czością Brzozowskiego a jego osobowością, zwłaszcza że szczególnie w przypadku tego twórcy tradycyjny podział na „życie" i „dzieło" ujawnia swoją schema- tyczność, gdyż o tyle twórczość Brzozowskiego jest jego osobowością, o ile osobowość jest twórczością. W odróżnieniu od dyskutantów z 1908 roku znamy już biografię niemieckiego kompozytora, Adriana Lever- kiihna, pióra Tomasza Manna. Aforyzm Nietzschego jednak: „każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś no- we niebo, znajdował moc do tego dopiero we wła- snym piekle" — jest starszy i od tej pracy, i od tej dyskusji. Ale ten, kto zrozumiałby go w 1908 ro- ku, musiał napisać chociaż Tonio Krogera, jeśli nie Notatki z podziemia.

Aby zrozumieć, czego mimo oczywistej bystrości w zacietrzewieniu Haecker nie zrozumiał, zestawmy jeszcze kilka dat i faktów. Dwa i pół roku wcześniej, 15 listopada 1906 roku, w westybulu Politechniki Lwowskiej, w której autor Płomieni wygłaszał entu- zjastycznie przyjmowane odczyty o „światopoglądzie pracy i swobody", rozrzucono broszurę: Materiały śledztwa żandarmskiego z roku 1898 w sprawie To- warzystwa Oświaty Ludowej. 1. Zeznania Leopolda Stanisława Leona (3 imion) Brzozowskiego. Broszurka wydana nakładem Drukarni Narodowej we Lwowie

16 Dowodzi tego M. Sroka zarówno w swoich komentarzach do Listów, jak i w przedmowie tej edycji. Zob. M. Sroka: Legendy Brzozowskiego, [w:] Listy, wyd. cyt., t. I, s. VII—LXII.

2 — S. Brzozowski...

1T


Creative Commons License Prawa do treści książki "Stanisław Brzozowski - kształtowanie myśli krytycznej" posiada Andrzej Mencwel. Książka jest dostępna na licencji Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne 3.0 Polska.