wydanie.
8
Michał Kaniowski - składała się powoli, narastała
włókno za włóknem, komórka za komórką. Każdy
z nas; miał w sobie, w całym ukształtowaniu duszy,
całą historię,cały straszliwy, kształcący, wyrabiający
charakter bieg zdarzeń i okoliczności" 3. W roku 1909
żywym, mitycznym ucieleśnieniem owej narastaia-
ce, latami włókno za włóknem organizacji' psychicz-
nej narodowolca" byli Wiera Finger, i Herman Łopa-
tin "Drodzy Państwo - pisał 14 stycznia tegoż roku
po południu, ponownie do Wuli i Rafała Buberów
Brzozowski - jestem zdruzgotany przez ostatnia wia-
domość" 4 Do tragicznego splotu przybywał kolejny
węzeł. Płomienie zwracały się przeciw Płomieniom.
24 stycznia 1909 roku Edmund Szalit przekazuje
Brzozowskiemu z Wiednia informację, że pierwsze po-
siedzenie sądu obywatelskiego w jego sprawie od-
bedzie się mieędzy 15 a 18 lutego. 26 stycznia tegoż
rokn w imieniu KW PPSD oficjalne zawiadomienie
o terminie zwołania sądu wysyła Emil Bobrowski.
30 stycznia Brzozowski komunikuje Bobrowskiemu,
że jego mężami zaufania będą adwokat lwowski, Ra-
fał Buber, i poseł parlamentu wiedeńskiego, Jędrzej
Oraczewski. Przygotowując się do wyjazdu autor
pisze nerwowo listy do Szalitów, Bubera
i Klingerarów - chodzi nie tylko o sprawy sądu, ale
równiez o pokrycie kosztów podróży do Krakowa
i zapewnienie minimum egzystencji żonie i córce pod
nieobecność męża i ojca. Monitowany przez Bubera
Połoniecki wysyła pewną sumę à conto Dębiny, à conto
tej samej Dębiny pożycza pewną sumę Klinger. 9 lu-
^go Brzozowski pisze do Klingera: „Wyjeżdżając, zo-
awiam żonę prawie bez solda i będę spokojny, gdy
* Tamże, s. 362.
4 List do Wuli i Rafała Buberów z 14 stycznia 1909, Listy,
wyd. cyt., II, s. 26. Cytuję dalej zawsze jako Listy.
9