ści, że zaczynamy już dostrzegać własne i zewnętrzne ograniczenia i nie wierzymy już tak mocno, jak w 1989 r., we wszechmoc sprawiedliwych przeobrażeń, które same z siebie dokonają się i przeprowadzą nas bezpiecznie przez „Morze Czerwone". Nie jest oczywiste, dokąd zmierzamy ani skąd czerpiemy nasze etykie- ty i metafory. Nie ma jedynie słusznych i prawomocnych odpo- wiedzi ani rozwiązań problemów, które obserwujemy w teraź- niejszości i które mają swoje źródło w przeszłości. Intencjonalny wymiar rekonstrukcji społecznej też nie jest prosty — wcale nie jest powiedziane, że ludzie pragną zmienić swój świat, i nie oznacza to bynajmniej, że są nieracjonalni. Przeciwnie, działają w obronie swych interesów i do tych interesów głosiciele zmiany powinni jakoś się ustosunkować (por. np. Płoszajski, 1990a).

Uświadomienie sobie tych okoliczności to pierwszy krok na drodze do bardziej twórczego podejścia do życia, także do prak- tyki. Jednak w tej książce nie będzie recept dla praktyków8. Nie będzie ich, gdyż uważam, że jako badacze nie powinniśmy po- uczać ich o tym, co sami potrafią lepiej. Naszym zadaniem jest raczej kwestionować, zastanawiać się i proponować nowe sposoby patrzenia na otaczającą nas rzeczywistość. Dlatego nie roszczę sobie pretensji do sugerowania konkretnych działań. Nie będę jednak ukrywać, że moim pragnieniem jest doprowadzenie do szerokiej dyskusji z udziałem zarówno teoretyków, jak i prak- tyków.

PRZYPISY

W praktyce część dyrektorów przedsiębiorstw komunistyc


cznych tworzyła nie- formalne strategie, polegające na dążeniu do minimalizacji wskaźników planistycz- nych dla ich przedsiębiorstw; por. np. Wawrzyniak (1985).

2 Mit „kapitalizmu" przetrwał kulturowo szczególnie chyba silnie w krajach postkomunistycznych, Czarniawska-Joerges (1993a, s. 14).

3 Choć są i inne opinie dotyczące problematyki odpowiedzialności społecznej przedsiębiorstwa, np. Friedman (1963); Friedman i Friedman (1980). Argumenta- cja tego rodzaju jest jednak, moim zdaniem, raczej postulatywna w świetle rzeczywistych trendów rozwoju (odpowiedzialność społeczna w praktyce zarządza- nia północnoamerykańskiego i zachodnioeuropejskiego), por. Becker i Fritzsche (1987); Underwood (1989).

Ponadto zaczyna mówić się o menedżerach jak o grupie pracowniczej, tj. także pracobiorcach, por. Sievers (1994).

5 Por. politykę Affirmative Action w zatrudnieniu w USA i Kanadzie.

Świat „dwóch zwalczających się obozów" był bardzo egocentryczny: zaj- mował się głównie sobą, z rzadka jedynie uwzględniając istnienie innych rzeczywi- stości, np. Trzeciego Świata.

Takie negatywne wzorce istnieją zresztą do tej pory; są artykułowane przez menedżerów zarówno „zachodnich", jak i „wschodnich" (np. zachodnioniemiecki dyrektor głoszący, że „ci ze Wschodu" są leniwi i nie nadają się do pracy w nowoczesnym przedsiębiorstwie).

Co więcej, wiara w .jeden najlepszy sposób" reformowania gospodarek wajów byłego bloku wschodniego może przynieść więcej szkód niż korzyści (por. Koźmiński, 1992c).


Creative Commons License Prawa do treści książki "Postmodernizm w zarządzaniu" posiada Monika Kostera. Książka jest dostępna na licencji Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Na tych samych warunkach 3.0 Polska.